Kategoria: O tabletach

Czas na tablety -tak można w jednym krótkim zdaniu określić to, co obecnie się dzieje na rynku elektroniki użytkowej. Tablet wszedł przebojem na rynek i jak na razie nie zamierza odpuszczać. Wręcz przeciwnie: ma ambicje zawojowania świata komputerów. Wskazuje na to dynamika rozwoju tabletów. Początkowo urządzenie zwane tabletem miało służyć (i nadal służy) przede wszystkim do zabawy i przeglądania zasobów Internetu. Oczywiście jak ktoś chciał wysłać maila, to też się dało. Jednak sytuacja zaczęła się nieco zmieniać, kiedy tabletami na poważnie zainteresował się świat biznesu. Nie jest tajemnicą, iż dzisiejsze życie biznesmena, to życie bardzo często w podróży. A to z kolei oznacza, że w podróż należałoby zabrać jakiś komputer. Owszem, do tej pory całkiem nieźle sprawdzały się laptopy, które później zastąpiły nieco mniejsze netbooki. Ale gdy pojawił się tablet, mobilni biznesmeni zdali sobie sprawę, że jest to urządzenie jeszcze lepsze, aby go wszędzie wozić ze sobą. Bo po pierwsze, sporo lżejsze i mniejszych rozmiarów. Po drugie, bateria trzyma ze dwa razy dłużej, niż w netbooku.

No więc nad czym było się zastanawiać? Nic, tylko zmieniać netbooka na tablet, ale… No właśnie, to jedno ALE, to brak możliwości posługiwania się dokumentami. Inaczej mówiąc, brakowało, oj brakowało, w tablecie czegoś w rodzaju pakietu office. Ale i to ma się wkrótce zmienić, bo do gry poważnie wkracza Microsoft ze swoimi najnowszymi systemami Windows 8 i Win RT. A więc teraz również powyższy problem powinien odejść w zapomnienie. Skądinąd jest to bardzo dobra wiadomość dla całego świata tabletów, ponieważ pozostali giganci – Apple i Google – na pewno nie będą „zasypywać gruszek w popiele” i również będą chcieli do swoich systemów operacyjnych opracować pakiety biurowe z prawdziwego zdarzenia (oczywiście cały czas mamy Google Docs).
Wszystko wskazuje na to, że przed tabletem świetlana przyszłość. Urządzenie to ma szansę stać się najbardziej wszechstronnym i najbardziej mobilnym komputerem ,jaki do tej pory wymyślono.