Blog

  • Tablet Kiano PRO 7 Dual – nowa „siódemka” od Kiano

    Tablet Kiano PRO 7 Dual – nowa „siódemka” od Kiano

    Premiera Kiano PRO 7 Dual

    Kilka dni temu na rynku tabletów pojawiła się nowa propozycja w segmencie tabletów 7-calowych . Chodzi o dwurdzeniowy tablet Kiano PRO 7 Dual. Marka Kiano miała już w swojej ofercie tablety o przekątnej wyświetlacza siedmiu cali, jednak tym razem miała to być oferta “mocniejsza” od poprzedników. Czy taka jest? Zapewne rynek szybko sam to oceni i wystawi opinie. My spójrzmy na kilka podstawowych parametrów tego tabletu.

    Matryca IPS 7 “ 1280 x 800 pikseli

    Jest to niewątpliwie największa zaleta tego urządzenia. Matryca IPS i to do tego z naprawdę ciekawą rozdzielczością, bo aż 1280 x 800 pikseli. Jak dla “siódemki”, to doskonałe parametry.
    Konstruktorzy Kiano ewidentnie przyłożyli się do tego elementu tabletu, chcąc być jednym z liderów, jeśli chodzi o wyświetlacz. Zaleta jest tym większa, że do tej pory tablety 7-calowe nie kojarzyły się z jakimiś rewelacyjnymi wyświetlaczami, tudzież dużymi rozdzielczościami i tak duża rozdzielczość przy 7 calach to dzisiaj jeszcze rzadkość w tabletach.

    Tablet Kiano Pro 7 Dual

    Pamięć RAM oraz Internal Memory

    W tych dwóch elementach nie można jednostce Kiano PRO 7 Dual nic zarzucić. Pamięć RAM o wartości 1GB oraz pamięć wewnętrzna 16 GB służąca do zapisu danych – prezentują się zupełnie dobrze. Na chwilę obecną parametry te przewyższają wiele urządzeń 7-calowych tego typu na rynku, choć wybredni zapewne powiedzą, że przydałoby się 2GB pamięci operacyjnej.

    Zewnętrzny modem 3G

    Tablet dysponuje łącznością 3G za pomocą modemu zewnętrznego. I to jest super wiadomość. Natomiast już nieco mniej ciekawą informacją jest to, że modem który jest oferowany w gratisie razem z tabletem – nie współpracuje z siecią Aero2. Na dzień dzisiejszy wielu użytkowników kupuje urządzenia mobilne tego typu właśnie po to, żeby połączyć się z Internetem darmowym od Aero 2. Ten zestaw im tego nie udostępnia, no chyba że dokupimy sobie inny modem, który współpracuje. Pytanie tylko, dlaczego mamy wydawać dodatkowo około 100zł, skoro jeden modem już kupiliśmy razem z tabletem?

    Brak modułu GPS

    Nie da się ukryć, iż gros użytkowników kupuje tablety siedmiocalowe po to, aby używać ich także jako nawigacji. Kiano pro 7 Dual jednak modułu GPS nie posiada, przez co staje się nieco uboższą ofertą. Tym bardziej, że wiele modeli 7-calowych różnych firm ma na wyposażeniu GPS.

    Podsumowując tę krótką recenzję tabletu Kiano Pro 7 Dual, trzeba wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. Mianowicie o trochę późnej premierze tego urządzenia. Producent zapowiadał bowiem swoją “mocną siódemkę” na początek roku 2013, a koniec końców premiera miała miejsce ponad dwa miesiące później. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, iż dwa miesiące, to na rynku tabletów jest długi okres. Dla niektórych czasem zbyt długi, żeby odnieść spektakularny sukces.

    Nie zmienia to faktu, że tablet ten należy uznać za bardzo udaną konstrukcję, która najpewniej znajdzie liczne grono zwolenników – szczególnie lubujących się w doskonałym obrazie.

  • Czy sprzedaż tabletów spadnie?

    Czy sprzedaż tabletów spadnie?

    Będzie konkurencja?

    Na początku powiedzmy, co może spowodować konkurencję dla tabletów. Czyli, co może być przyczyną ewentualnego spadku sprzedaży tabletów?
    Otóż jak przewidują co poniektórzy “szperacze”, mogą to być przede wszystkim smartfony z coraz większymi ekranami, tzw. phablety. Ponadto – urządzenia w rodzaju inteligentnych zegarków typu smartwatch, czy też okulary w rodzaju Google Glass.
    Pytanie tylko, czy rzeczywiście wyżej wymienione urządzenia będą swoim zastosowaniem wchodziły tabletom bezpośrednio w drogę? Czy może będą się one sprzedawały na swojej własnej części rynku, bez kolizji z tabletami.
    Dzisiaj wydaje się, że te urządzenia mobilne z ekranami dotykowymi mogą chyba w zasadzie tylko lekko przyhamować, ale na pewno nie ograniczyć lub też wykluczyć rolę tabletu wśród potrzeb użytkowników elektroniki.

    Zmniejszenie zakładanych prognoz

    Co, jeśli chodzi o konkretne liczby?
    Otóż eksperci rynku tabletowego (m.in. Agencja IDC) zrewidowali swoje prognozy dotyczące sprzedaży tabletów w najbliższych latach. I tak np. całkowita sprzedaż w bieżącym roku 2013 na świecie ma być o kilka milionów mniejsza (226 mln zamiast 229 mln) w stosunku do tego, co pierwotnie zakładano. A więc tak naprawdę sprzedaż tabletów w żadnym razie nie jest i nie będzie mniejsza, niż w roku ubiegłym (bo tutaj mamy ponad 50% wzrost), a jedynie nastąpią prawdopodobnie minimalne odchylenia od bardzo wysokich szacunków.

    U gigantów będzie taniej

    Wielkie firmy produkujące tablety z najwyższej półki, takie jak Samsung, Asus, czy też Sony już zmieniły swoje polityki cenowo – sprzedażowe. Zrobiły to nie tyle w obawie o wyhamowanie sprzedaży tabletów w kolejnych latach, ale raczej po to, aby jeszcze więcej ugryźć z “wielkiego tabletowego tortu”.
    Chodzi o to, że rynek jest nastawiony najbardziej na zakup tabletów poniżej tysiąca złotych, i takich urządzeń sprzedaje się najwięcej. Dlatego też wielcy rynku tabletowego zaczęli obniżać ceny niektórych swoich modeli (przykład: Acer B1-A71 za 400 zł), po to, aby walczyć o względy mniej zamożnego klienta. Niestety niewykluczone, iż może się to odbywać kosztem jakości urządzeń mobilnych największych producentów. Po prostu mogą oni montować w swoich tabletach podzespoły z niższej półki, a także obniżyć kontrolę jakości, czy poziom serwisu. Nabywca decydujący się na zakup “budżetowego giganta” powinien mieć tego świadomość.

    Zmiana kierunku sprzedaży?

    Do tej pory największymi odbiorcami produkowanych tabletów były Stany Zjednoczone oraz bogatsze kraje Europy i Azji. I oni odbierali około ⅔ światowego rynku sprzedaży. Jak przewidują prognozy, udział tych krajów ma nieco spaść na rzecz coraz dynamicznej rozwijających się państw Ameryki Płd, Afryki z Biskim Wschodem włącznie, a także Europy Wschodniej. Takie “przekierowanie strumienia sprzedaży” może oznaczać tylko jedno, a mianowicie jeszcze większe poszerzenie rynków, które mogą wchłonąć ogromne ilości urządzeń mobilnych.

    Instytucje mogą pomóc

    Szans dla podtrzymania dynamiki sprzedaży tabletów eksperci upatrują w tym, że tablety szerzej wejdą do instytucji. Chodzi tutaj o wprowadzenie tabletów do odbiorców instytucjonalnych – takich jak szkoły, ale też w handlu, czy służbie zdrowia. Tam mogłyby zastąpić one tanie przenośne pecety.
    Do tej pory w zasadzie niewiele instytucji publicznych wyrażało zainteresowanie “tabletyzacją” swoich zasobów. Ale jeśli faktycznie taki kierunek będzie się rozwijał, to zamiast delikatnego przyhamowania wzrostu sprzedaży zanotujemy kolejny przynajmniej kilkunastoprocentowy wzrost.

  • Czy warto zakładać folię na tableta?

    Czy warto zakładać folię na tableta?

    Ekran tabletu, z uwagi na brak fizycznej klawiatury, jest dość mocno eksploatowany – cała obsługa odbywa się bowiem poprzez panel dotykowy. Producenci zabezpieczają wyświetlacze przed uszkodzeniem szklanymi bądź wykonanymi z tworzywa sztucznego powłokami. W zależności od ich jakości, charakteryzują się różną skutecznością; optymalnym zabezpieczeniem jest pokrycie wyświetlacza szkłem Gorilla Glass.

    Ilustracja do artykułu: Czy warto zakładać folię na tableta

    Tablety, których wyświetlacze nie posiadają dobrego zabezpieczenia przed porysowaniem, najlepiej zabezpieczyć wykorzystując do tego dostępną na rynku folię ochronną. Najlepiej, gdyby udało się znaleźć taką dedykowaną do konkretnego modelu posiadanego urządzenia – będzie ona idealnie dopasowana wymiarami oraz znajdą się na niej wycięcia na kamerę i mikrofon lub głośniki. W przeciwnym razie można kupić uniwersalną ze względu na przekątną ekranu, i lekko poprzycinać.

    Dobra folia powinna charakteryzować się odpowiednią grubością i sztywnością, zbyt cienka i miękka nie zapewni właściwej ochrony wyświetlacza. Nie ma obaw o zmniejszenie komfortu używania i gorszą reakcję ekranu na dotyk, użyte materiały do produkcji foli zapewniają niezauważalność dodatkowej ochrony.

    Bardzo dobrze prezentują się folie matowe, eliminujące błyszczenie ekranu, co znacznie poprawia jego czytelność, zwłaszcza w jasnym słońcu. Dynamika wtórnego rynku tabletów zapewni szybką i korzystną sprzedaż urządzenia zadbanego o nieskazitelnym ekranie, co uzyskamy jedynie dzięki zastosowaniu foli ochronnej.

    Ciekawą i praktyczną propozycja są folie na cały tablet, nie tylko na ekran ale również zabezpieczające przed porysowaniem obudowę. Niestety nie stanowią dużej grupy dostępnych produktów i oferowane są jedynie na wybrane modele. Alternatywą są etui i futerały oferowane w bardzo bogatym asortymencie, zapewniające zabezpieczenie tabletu podczas przenoszenia w bagażu. Niektóre służą jedynie transportowi, inne dzięki odpowiedniej konstrukcji pozwalają na obsługę tabletu bez potrzeby jego wyciągania z futerału. Przydatne okazują się również takie, umożliwiające ustawienie urządzenia w wygodnej pozycji pionowej podczas oglądania filmów.

    Zaopatrując swój tablet w folię i futerał zapewnimy mu kompleksową ochronę przed uszkodzeniami i rysami, trudnymi do uniknięcia podczas przemieszczania się z urządzeniem pozbawionym ochrony. Odejście od plastikowych obudów i zastępowanie ich aluminiowymi lub ogumowanymi znacznie ułatwia dbanie o wygląd.

    Jak najbardziej zalecane jest stosowanie nie tylko folii ochronnych, ale również futerałów i etui, co zabezpieczy skutecznie tablet przed szpecącymi rysami i uszkodzeniem w czasie transportu. Decydując się na folię, nie kierujmy się jedynie jej ceną, ale przede wszystkim jakością, zapewniającą skuteczną ochronę wyświetlacza oraz wysoki komfort pracy. W przypadku braku podstawki pod tablet umożliwiającej jego pionowe ustawienie, warto zaopatrzyć się w futerał dający taką możliwość.

  • Android nierentowny

    Android nierentowny

    Android drugi po Apple, ale…

    Wydawałoby się, iż Android ma się świetnie. Pozycja wicelidera na rynku sprzedaży urządzeń mobilnych (za iOS). Stale rosnący rynek tabletów i smartfonów z Androidem. Kolejne aktualizacje i rozwój systemu. Poza tym system Google został już nawet użyty w przenośnych odtwarzaczach muzycznych i aparatach fotograficznych. A jednak coś jest nie tak w tej całej machinie. To coś nazywa się ZYSK.

    Nie ma progu rentowności

    Szefowie Google włożyli już ponad 20 miliardów dolarów w Androida. Największe koszty to oczywiście rozwój samego systemu, opłaty licencyjne, a także koszt utworzenia marketu Google Play i ciągłe dokładanie do niego nowych aplikacji.

    Zapewnienia szefów Google

    Larry Page stojący na czele koncernu Google nieco uspokaja opinię publiczną mówiąc, że już na przełomie roku 2013 Google odzyska ponad 8 miliardów dolarów od wydawców książek, muzyki i filmów. Tylko że to, co mówi szef koncernu, to na razie tylko prognozy, które wcale nie muszą się sprawdzić. I jeśli Google nie zarobi w przyszłym roku przynajmniej tych 8 miliardów, to może mieć spory problem.

    Największe kłopoty

    Chyba największym problemem Google jest dotarcie do użytkownika Androida z reklamą. Jak podają statystyki – przeciętny user daje tylko 0,88 dolara zysku. Podczas gdy Apple osiąga niemal dwa razy tyle ( 1,64 dolara).
    Kolejna sprawa to piractwo. Google jak do tej pory nie może sobie poradzić za bardzo z tym problemem. Nie ulega wątpliwości, iż aplikacje dostępne na Google Play można w stosunkowo łatwy sposób skopiować z innych źródeł, jeśli ktoś zna się na rzeczy. Fachowcy zarzucają gigantowi zbyt prosty dostęp do marketu (wystarczy mieć tylko jedno wspólne konto w Google). Apple na przykład przyzwyczaił swoich użytkowników do rejestracji kart kredytowych w swoim systemie. Bez tego zakładanie konta nie jest już takie proste. I jest dużo większym problemem do przeskoczenia dla “piratów”.

    Koncepcja sprzedaży Androida

    Chodzą plotki (na razie tylko plotki), że jak tak dalej pójdzie, to Google może zechcieć pozbyć się swojego systemu operacyjnego. A jego kupcem miałby być Samsung. “Koreański tygrys” sprzedał łącznie już 70 milionów urządzeń z Androidem na pokładzie. Gdyby tak mógł przejąć pełną kontrolę na systemem, który stosuje, byłby w niesamowicie komfortowej sytuacji. Chodzi tutaj przede wszystkim o kwestię aktualizacji samego systemu. A będąc właścicielem można w pełni to kontrolować i zabezpieczyć się przed “wpadkami”.

    Jakie będą dalsze losy Androida, pokażą następne miesiące. Jedno jest pewne: OS Android musi szybko stać się rentowny pod rządami Google.

  • Nietypowy rozmiar ? – po raz kolejny Goclever 7,85 cala

    Nietypowy rozmiar ? – po raz kolejny Goclever 7,85 cala

    Jedną z najnowszych propozycji firmy Goclever jest tablet o pięknej nazwie Goclever Insignia 785 PRO. Koncern postanowił rozszerzyć swoją linię produktów wydając kolejny tablet w nietypowym rozmiarze 7,85 cala. Chociaż w chwili obecnej można zadać sobie pytanie: czy ten rozmiar naprawdę ciągle jest nietypowy? Bo jeśli na rynku pojawiają się kolejne jednostki różnych firm w tym rozmiarze – to powoli staje się on typowy.
    Zapewne producenci wymyślą jeszcze wiele innych rozmiarów, których na dzień dzisiejszy nie ma na rynku, a które na początku będziemy określali jako „nietypowe”.

    Ale przejdźmy do tego, czym zaskakuje nas nowość od Goclevera.

    Procesor Intel Atom

    Na pewno dużą innowacją jest zastosowanie procesora firmy Intel o nazwie Atom Z2580 Clover Trail. Procesory Intel od lat cieszą się powodzeniem i tak ma być teraz w przypadku urządzenia Goclever. Użytkownicy wymagają coraz to bardziej wydajnych procesorów, bowiem tablet w dużej mierze służy im do gier. I dlatego dwurdzeniowy procesor o częstotliwości taktowania 2GHz takie możliwości ma dać tym wszystkim fanatykom wymagających gierek.

    Warto tutaj dodać, iż procesor ten działa w tzw. z technologii Hyper-Threading. Oznacza to, że jednostka nominalnie dwurdzeniowa może działać tak, jakby na pokładzie były zamontowane 4 rdzenie.

    Bluetooth, GPS

    Producenci zadbali, żeby ta jednostka była w pełni wyposażona. Nie mogło się zatem obyć bez modułu łączności bezprzewodowej Bluetooth oraz nawigacji GPS. Jest to o tyle istotne, że do tej pory nie wszystkie modele Goclevera posiadały te moduły, i widać, że firma stara się za wszelką cenę „upchać” wszytko co się da, żeby tylko zachęcić do kupna. Może to i dobrze, chociaż dopiero testy samych użytkowników wykażą, czy dobry skądinąd procesor i niezły układ graficzny poradzą sobie z postawionymi wymaganiami.

    Wyświetlanie bezprzewodowe

    Można by opisywać pozostałe funkcje i zalety tego urządzenia, i chociaż są one zachęcające, to lepiej jednak wziąć pod lupę jakąś ciekawostkę. A takową jest niewątpliwie Wireless Display. Pozwala ona na połączenie tabletu np. z telewizorem bez konieczności użycia kabli. Taka możliwość z pewnością ucieszy wielu użytkowników.

    Cena Goclevera Insignia 785 PRO i gwarancja

    Cenę zaproponowano na poziomie 650 złotych i jak na sprzęt z takim wyposażeniem jest ona zachęcająca. Chociaż nie zapominajmy o tym, że „wyścig zbrojeń” trwa i z miesiąca na miesiąc dostajemy coraz to lepsze urządzenia za coraz to niższą cenę.

    Jak na Goclevera przystało, tablet objęto gwarancją w systemie door-to-door na okres 24 miesięcy. W przypadku tej firmy jest to standard. Dobry standard, ułatwiający życie użytkownikom.

  • Tablet Casio VT/N500 dla wymagających

    Tablet Casio VT/N500 dla wymagających

    Firma Casio znana do niedawna głównie ze swoich zegarków, postanowiła o wejściu w segment tabletów. Jeszcze nie wiadomo, jak szerokie będzie to wejście, bo na początek rynek ujrzą dwa modele o nazwie VT/N500: z wmontowanym modułem 3G i bez niego. I tutaj uwaga: nie będą to urządzenia dla przeciętnego odbiorcy, ale tablety klasy biznes.

    Dobre parametry

    Dwa modele Casio mają na pokładzie 1GB pamięci operacyjnej RAM oraz 16GB pamięci Flash. Systemem operacyjnym, który będzie obecny w tych urządzeniach jest Android 4.0.3. Czemu producenci nie zdecydowali się na najnowszą wersję Androida – do końca nie wiadomo. Być może bazowali na doskonałych opiniach, jakie przez długi czas zbierała “lodowa kanapka” wśród użytkowników?

    Co poza tym? Otóż nabywcy tych tabletów będą mogli cieszyć się modułem GPS.

    Dwa rodzaje dotyku

    Jedna możliwość odbywa się za pośrednictwem panelu dotykowego o nazwie “finger touch”, czyli wprowadzanie znaków jest dokładnie takie samo, jak w każdym tablecie. Natomiast drugi sposób to użycie elektromagnetycznego pióra. Jak zapewnia Casio, jest to coś więcej, aniżeli tylko rysik pojemnościowy, bowiem piórem tym można będzie dokonywać podpisów na wyświetlaczu. Opcja wydaje się ciekawa, szczególnie dla mobilnych biznesmenów, którzy podpisują mnóstwo dokumentów, przesyłając je potem online.

    Odporny na (prawie) wszystko

    Producent deklaruje, że modele VT/N500 są odporne na upadek z wysokości 1 metra. Obudowa jest tak solidnie skonstruowana i zamknięta, że taki upadek nie powinien zaszkodzić urządzeniom. Ale to nie wszystko – tablety są odporne również na zewnętrzne warunki atmosferyczne, takie jak kurz, woda, błoto. Te cechy mogą być naprawdę przydatne i wyróżnić tablety Casio na rynku. Tablety mają bezawaryjnie działać w temperaturach od minus 20 do plus 50 stopni. A więc będą pod tym względem sporo wytrzymalsze od “zwykłego tabletu”.

    Niebudżetowa cena

    Zapewne spodziewasz się wysokiej ceny. I są to oczekiwania jak najbardziej uzasadnione, ponieważ model z wbudowanym 3G będzie kosztował aż 1300 euro, natomiast bez tego modułu – 1000 euro. Są to kwoty niebagatelne, w przeliczeniu na złotówki ponad cztery i ponad pięć tysięcy złotych.

    Dłuższa gwarancja

    Wysoka cena – jak się okazało – da nam coś jeszcze. Będzie to przedłużona gwarancja. Na sam produkt będą to 3 lata, a ponadto serwis zakupionego tabletu będzie utrzymywany 5 lat po zakończeniu produkcji.

    Jaka będzie sprzedaż Casio VT/N500 – czas pokaże. Raczej pewne jest jedno: tablety Casio muszą z czasem stanieć, więc chętni z mniej zasobnym portfelem powinni nieco poczekać na zakup.

  • Czy tablet to dobry prezent?

    Czy tablet to dobry prezent?

    Zwiększająca się liczba osób korzystających z internetu oraz intensyfikacja kontaktów towarzyskich, choć nie tylko, poprzez portale społecznościowe powoduje rosnącą popularność urządzeń mobilnych. Szczególnie tabletów, jako że stanowią wygodne narzędzie dla internautów dzięki mniejszym gabarytom od notebooków i większym ekranom niż w telefonach.

    Tablet to pomysł na prezent

    Niezliczone możliwości jakie daje globalna sieć sprawia, że coraz trudniej jest się bez niej obyć, toteż potrzebujemy urządzeń pozwalających na korzystanie z internetu w praktycznie każdym miejscu. Tablet spełnia wszystkie te wymagania, stając się niezwykle praktycznym i pożądanym prezentem. Studenci i uczniowie mogą na nim robić notatki, wykorzystać jako dyktafon, szybko znaleźć wiele ważnych odpowiedzi. To również niezastąpione urządzenie pozwalające na bieżąco śledzić portale społecznościowe, dzielić się ciekawymi zdjęciami wykonanymi oczywiście aparatem w tablecie. Wykorzystanie komunikatora internetowego pozwoli nie tylko porozmawiać z ciocią w Anglii i to zupełnie za darmo, ale również przyda się w pracy podczas połączeń konferencyjnych czy prezentacji.

    Między innymi dla graczy

    Zapaleni gracze będą zachwyceni ogromnym wyborem gier, tym bardziej, że wiele z nich dostępnych jest bezpłatnie. To także idealny prezent dla zapracowanych rodziców, aby mogli zabrać biuro wszędzie ze sobą i spędzić trochę czasu na łonie natury bez poczucia straconego czasu. Mobilność wymusza na nas rozwój cywilizacyjny i styl życia, wymagające szybkiej komunikacji, sprawiając, iż umożliwiające to narzędzia stają się wręcz niezbędne w codziennym życiu. Powszechność tabletów dzięki ich praktyczności stanowi z kolei o przydatności ich jako prezentu. Osobom często podróżującym na pewno szczególnie przypadną do gustu te z odbiornikiem GPS, umożliwiające wykorzystanie jako nawigacji samochodowej dzięki dostępnym aplikacjom. W ofercie znalazły się programy do nawigacji płatne jak i bezpłatne, działające offline lub online, te ostatnie wymagają korzystania z modemu 3G / 4G.

    Czas pracy na baterii

    Tablety wyposażone są w coraz to pojemniejsze ogniwa zasilające zapewniające wydłużenie pracy na jednym ładowaniu, co nie zmienia jednak faktu, iż przydatnym dodatkiem, zwiększającym mobilność urządzenia jest przenośna ładowarka. Można ją również wykorzystać w razie potrzeby do podładowania telefonu; taka ładowarka może wydatnie podnieść funkcjonalność prezentu w postaci tabletu. Miłośnicy seriali znajdą swoje ulubione produkcje za pośrednictwem dostępnych aplikacji, a wielkość ekranu pozwala na ich wygodne oglądanie siedząc sobie na leżaku w ogrodzie.

    Bezapelacyjnie jest to świetny pomysł na prezent będący w stanie zadowolić wiele gustów i potrzeb, bez względu na wiek, zainteresowania, wykonywaną pracę czy stopień korzystania z nowych technologii. Łatwość obsługi porównywalna z obsługą telefonu czy smartfonu nie powinna raczej przysporzyć większych trudności. Zwolenników fizycznej klawiatury można dodatkowo obdarować etui w nią wyposażonym. Pamiętając jednocześnie o odpowiedniej przejściówce micro USB umożliwiającej jej podłączenie, bo nie zawsze znajdziemy ją w pudełku razem z tabletem.

  • Co to jest USB?

    Co to jest USB?

    USB to jedna z tych technologii, które na dobre zmieniły informatyczną rzeczywistość. Dawniej tylna ściana komputera wypełniona była różnymi wejściami, a każde z nich dedykowane innemu urządzeniu. USB znacznie uprościło życie zarówno użytkownikom, jak i producentom, bo teraz większość urządzeń, które służą bardzo różnym celom (jak mysz, klawiatura, pendrive czy nawet podgrzewana podstawka pod filiżankę z kawą) możemy podłączyć pod jeden uniwersalny port. USB to skrót od „uniwersal serial bus”, co na język polski przekłada się jako „uniwersalna magistrala szeregowa”. Jeśli więc urządzenie, takie jak komputer stacjonarny, laptop czy tablet posiada port USB, oznacza to, że możemy podłączyć do niego wiele różnych sprzętów, które korzystają z tego portu.

    Dlaczego warto mieć port USB?

    Port USB ma szereg zalet, o których właściciele urządzeń elektronicznych jeszcze kilka lat temu mogli tylko pomarzyć. Podstawową zaletą jest wspomniana uniwersalność portu. Po podłączeniu dowolnego urządzenia pod USB nasz laptop lub tablet od razu będzie „wiedział o co chodzi”, tzn. rozpozna urządzenie i zainstaluje odpowiedni sterownik, tak, aby podłączony sprzęt był gotowy do działania w ciągu kilku sekund. Uniwersalność portu oznacza także, że na pewno nie podłączymy żadnego urządzenia w niewłaściwy sposób.

    Innym plusem USB jest szybkość transmisji danych. Port ten działa tak sprawnie, bo prędkość przesyłu danych wynosi 480 Mb/s. Mowa tu o najpopularniejszym standardzie 2.0. Niektóre urządzenia są jednak wyposażone w USB 3.0, które jest wielokrotnie razy szybsze od poprzednika. Podłączone za pomocą USB urządzenia działają bardzo sprawnie. Równie sprawnie przebiega kopiowanie plików, np. z pendrive’a czy dysku zewnętrznego na tablet lub w drugą stronę – z tabletu na urządzenie zewnętrzne.

    USB nie na miejscu?

    Pomimo wielu zalet, USB w tabletach ma wielu przeciwników. Najczęściej mówi się o tym, że port tego typu jest w pewnym sensie nie na miejscu, bo tablet ma służyć zupełnie innym celom , niż komputer stacjonarny czy laptop – gdzie porty USB stanowią podstawowe wyposażenie. Jak mówią niektórzy krytycy, w tablecie chodzi o to, aby istniał tylko użytkownik, ekran i sieć bezprzewodowa. Jakiekolwiek kable czy urządzenia zewnętrzne to wykraczanie poza ideę tych urządzeń.

    Mini USB i micro USB

    Z drugiej strony, nie każdy użytkownik tabletu musi podzielać tę opinię. Być może stwierdzisz, że panel dotykowy nie zawsze jest najwygodniejszym rozwiązaniem i czasem warto użyć standardowej myszki lub klawiatury. Wówczas docenisz obecność USB w Twoim tablecie (oczywiście jeśli Twój tablet ma Bluetooth, wtedy możesz skorzystać z tej technologii i bezprzewodowo podłączyć mysz, klawiaturę, a nawet głośniki).

    Co jeśli nie ma USB?

    Większość producentów tabletów zgadza się najwyraźniej z drugą z dwóch powyższych opinii, bo tablet wyposażony w port USB jest częstym widokiem. Do tego większość tabletów posiada alternatywne metody transmisji danych, takie jak Bluetooth, wejście na kartę microSD czy modem Wi-Fi.

    Na rynku akcesoriów do tabletów znajdziemy myszki i klawiatury, które połączymy za pomocą łącza Bluetooth, czyli bezprzewodowo. Karta microSD lub sieć bezprzewodowa Wi-Fi sprawdzą się z kolei doskonale jako kanały przesyłu plików, co z powodzeniem pozwoli na zastąpienie pendrive’a czy dysku zewnętrznego. Pliki znajdujące się w telefonie czy laptopie możemy zresztą przesłać również za pomocą Bluetooth-a.

    Jeśli zależy Ci na korzystaniu z urządzeń peryferyjnych, takich jak mysz czy klawiatura, powinieneś również dokładnie sprawdzić parametry stacji dokującej tabletu. Zdarza się, że sam tablet nie jest wyposażony w port USB, ale wejście takie znajduje się właśnie w stacji. Na rynku pojawiły się również modele, których stacja dokująca jest fabrycznie wyposażona w klawiaturę z touchpadem.

  • Gigant od Archosa – FamilyPad2 z 13.3 calowym wyświetlaczem

    Gigant od Archosa – FamilyPad2 z 13.3 calowym wyświetlaczem

    Wkrótce premiera

    Lada dzień ma się pojawić na rynku tabletów nowy model, tym razem marki Archos, o wdzięcznej nazwie Archos Family Pad2. To kolejny już tablet z rodziny Archosa i w zasadzie nie było by w tym wydarzeniu nic niezwykłego, gdyby nie… rozmiar tego tabletu. Otóż ma on dysponować ekranem wręcz gigantycznym, jak na urządzenie tego typu – 13, 3 cala!
    Wymiary tabletu to 337 x 230 x 11,6 mm – a więc mamy do czynienia z istnym olbrzymem z ekranem dotykowym.

    Stosunkowo niska rozdzielczość

    Ten olbrzym będzie pracował na bazie systemu operacyjnego Android 4,1 Jelly Bean. Jednak jego rozdzielczość fachowcy z branży określili jako słabą, bo to tylko 1280 x 800 pikseli. Rzeczywiście, jak dla tak dużego wyświetlacza, to nie jest rozdzielczość oszałamiająca. Powiedzmy, że spełnia taki standard, i miejmy nadzieję, że to nie będzie stanowiło problemu dla użytkownika.

    Procesor i pamięć

    Urządzenie jest napędzane dwurdzeniowym, bardzo popularnym procesorem Cortex A9, o częstotliwości zegara 1, 6 GHz. Układ graficzny, jaki zastosowano w tym modelu, to Mali 400 MP4. Tablet otrzyma 1GB pamięci RAM, co jest normą potrzebną do sprawnego funkcjonowania urządzenia tego typu.

    Pamięć wewnętrzna FamilyPad2

    Zaskakująco mała powierzchnia dysku wewnętrznego, która wynosi tylko 8 GB. Archos w swoich poprzednich modelach przyzwyczaił nas już do dwukrotnie większej pamięci flash.
    Dla podratowania i powiększenia powierzchni do zapisu danych będziemy mieli standardowo kartę pamięci micro SD. I tutaj dobra wiadomość – jak zapewnia producent – czytnik powinien obsłużyć karty do 64 GB. Problem tylko w tym, że chcąc korzystać z karty micro SD do ceny samego tabletu musimy dołożyć sporą sumę, jaką jest koszt takiej karty.

    Kamera przednia i tylna

    Tutaj wszystko jest na poziomie, który powinien mieć tablet w chwili obecnej, czyli układ dwóch kamer. Każda z nich, zarówno przednia, jak i tylna to 2 Mpx.

    Waga i cena

    Ja się można domyślać, waga takiego giganta będzie spora. I faktycznie: Archos FamilyPad2 waży 1,3 kilograma. Niewątpliwie sporo, jak na urządzenie typowo mobilne.
    Cena tego tabletu to 299 euro. Niby nie tak dużo, biorąc pod uwagę rozmiar wyświetlacza, jednak sporo, gdy spojrzymy na całą, przeciętną specyfikację techniczną.

    Sens mobilności

    Po raz kolejny zadajemy sobie pytanie: gdzie jest granica wielkości wyświetlacza dla urządzeń mobilnych typu tablet? Bo jeżeli nie będzie można takiego urządzenia wsadzić  wygodnie np. do damskiej torebki,  to czy to dalej będzie urządzenie mobilne? Czy też może już bardziej komputer typu laptop, tyle że z dotykowym wyświetlaczem.

  • Jak sprzedać tablet?

    Jak sprzedać tablet?

    Tablet jest urządzeniem elektronicznym, które jak wiemy często się nudzą, psują bądź po prostu chcemy mieć coś nowszego lub lepszego. Co w takich chwilach zrobić ze starym urządzeniem? Nic prostszego i szybszego niż sprzedaż nie przychodzi mi do głowy. Jak sprzedać tablet? Bardzo łatwo (przynajmniej teoretycznie…).

    Najpierw sprawdzamy wartość rynkową tabletu. Najłatwiej to zrobić korzystając z serwisów aukcyjnych / ofertowych, takich jak Allegro czy Tablica i najzwyczajniej wpisać w wyszukiwarce nazwę i model swojego sprzętu. Wyświetli nam się pewnie wielopozycyjna lista z ofertami innych użytkowników. Myślisz pewnie, że musisz wystawić najniższą cenę, żeby się przebić i sprzedać przedmiot. Nic bardziej mylnego. Cena odgrywa ważną rolę, jednak można z wyższą ceną od konkurencji także osiągnąć sukces, czyli w tym wypadku sprzedaż.

    sprzedaj tableta

    Gdy już oszacujemy wartość naszego tabletu, pora wziąć się za wystawienie aukcji. Tutaj ponownie polecam serwis Allegro.pl (bądź też Tablica.pl). Wystawiamy tam swoją aukcję, najlepiej z opcją szybkiego kupna. W opisie musimy umieścić przede wszystkim zalety naszego produktu. Najpierw wspominamy o tym, jak ten sprzęt dobrze funkcjonuje, jak bardzo potrafi poprawić humor i wiele innych atrybutów. Na końcu w łagodny sposób musimy również oznajmić o rzekomych wadach. Tutaj nie można pisać drastycznie, że coś nie działa. Potrzeba zrozumienia, trochę owinięcia w bawełnę. Pamiętaj tylko, aby pisać prawdę!!! Po prostu zalety bardzo eksponuj, a ewentualne wady rzetelnie opisuj, ale nie rób z nich myśli przewodniej swojej oferty, bo nigdy tabletu nie sprzedaż.

    Warto też dodać zdjęcia sprzedawanego przedmiotu. Te akurat trzeba wykonać z głową (nigdy pod światło i z flash’em), bo wtedy każda rysa będzie doskonale widoczna. Podajemy swoje dane kontaktowe i wystawiamy aukcję.

    Polecam również tutaj za drobną opłatą wystawić w kategorii „polecone”, gdyż tam więcej osób zagląda. Jak napiszemy wszystko tak jak trzeba, że klient bez wahania zdecyduje się na kontakt z nami, a później zakup towaru, to wystarczy kilka dni i mamy już pieniążki na swoim koncie i możemy udać się do sklepu po nowy tablet. Przy sprzedaży tabletu nie ma nic trudnego. Grunt to dobry opis, ładne, profesjonalne zdjęcia, no i cena adekwatna do reszty – i sprzedaż zostaje bardzo szybko sfinalizowana.

    Powodzenie w sprzedaży tabletu! (jeśli oczywiście chcesz sprzedać swój tablet)