Blog

  • Android nierentowny

    Android nierentowny

    Android drugi po Apple, ale…

    Wydawałoby się, iż Android ma się świetnie. Pozycja wicelidera na rynku sprzedaży urządzeń mobilnych (za iOS). Stale rosnący rynek tabletów i smartfonów z Androidem. Kolejne aktualizacje i rozwój systemu. Poza tym system Google został już nawet użyty w przenośnych odtwarzaczach muzycznych i aparatach fotograficznych. A jednak coś jest nie tak w tej całej machinie. To coś nazywa się ZYSK.

    Nie ma progu rentowności

    Szefowie Google włożyli już ponad 20 miliardów dolarów w Androida. Największe koszty to oczywiście rozwój samego systemu, opłaty licencyjne, a także koszt utworzenia marketu Google Play i ciągłe dokładanie do niego nowych aplikacji.

    Zapewnienia szefów Google

    Larry Page stojący na czele koncernu Google nieco uspokaja opinię publiczną mówiąc, że już na przełomie roku 2013 Google odzyska ponad 8 miliardów dolarów od wydawców książek, muzyki i filmów. Tylko że to, co mówi szef koncernu, to na razie tylko prognozy, które wcale nie muszą się sprawdzić. I jeśli Google nie zarobi w przyszłym roku przynajmniej tych 8 miliardów, to może mieć spory problem.

    Największe kłopoty

    Chyba największym problemem Google jest dotarcie do użytkownika Androida z reklamą. Jak podają statystyki – przeciętny user daje tylko 0,88 dolara zysku. Podczas gdy Apple osiąga niemal dwa razy tyle ( 1,64 dolara).
    Kolejna sprawa to piractwo. Google jak do tej pory nie może sobie poradzić za bardzo z tym problemem. Nie ulega wątpliwości, iż aplikacje dostępne na Google Play można w stosunkowo łatwy sposób skopiować z innych źródeł, jeśli ktoś zna się na rzeczy. Fachowcy zarzucają gigantowi zbyt prosty dostęp do marketu (wystarczy mieć tylko jedno wspólne konto w Google). Apple na przykład przyzwyczaił swoich użytkowników do rejestracji kart kredytowych w swoim systemie. Bez tego zakładanie konta nie jest już takie proste. I jest dużo większym problemem do przeskoczenia dla “piratów”.

    Koncepcja sprzedaży Androida

    Chodzą plotki (na razie tylko plotki), że jak tak dalej pójdzie, to Google może zechcieć pozbyć się swojego systemu operacyjnego. A jego kupcem miałby być Samsung. “Koreański tygrys” sprzedał łącznie już 70 milionów urządzeń z Androidem na pokładzie. Gdyby tak mógł przejąć pełną kontrolę na systemem, który stosuje, byłby w niesamowicie komfortowej sytuacji. Chodzi tutaj przede wszystkim o kwestię aktualizacji samego systemu. A będąc właścicielem można w pełni to kontrolować i zabezpieczyć się przed “wpadkami”.

    Jakie będą dalsze losy Androida, pokażą następne miesiące. Jedno jest pewne: OS Android musi szybko stać się rentowny pod rządami Google.

  • Nietypowy rozmiar ? – po raz kolejny Goclever 7,85 cala

    Nietypowy rozmiar ? – po raz kolejny Goclever 7,85 cala

    Jedną z najnowszych propozycji firmy Goclever jest tablet o pięknej nazwie Goclever Insignia 785 PRO. Koncern postanowił rozszerzyć swoją linię produktów wydając kolejny tablet w nietypowym rozmiarze 7,85 cala. Chociaż w chwili obecnej można zadać sobie pytanie: czy ten rozmiar naprawdę ciągle jest nietypowy? Bo jeśli na rynku pojawiają się kolejne jednostki różnych firm w tym rozmiarze – to powoli staje się on typowy.
    Zapewne producenci wymyślą jeszcze wiele innych rozmiarów, których na dzień dzisiejszy nie ma na rynku, a które na początku będziemy określali jako „nietypowe”.

    Ale przejdźmy do tego, czym zaskakuje nas nowość od Goclevera.

    Procesor Intel Atom

    Na pewno dużą innowacją jest zastosowanie procesora firmy Intel o nazwie Atom Z2580 Clover Trail. Procesory Intel od lat cieszą się powodzeniem i tak ma być teraz w przypadku urządzenia Goclever. Użytkownicy wymagają coraz to bardziej wydajnych procesorów, bowiem tablet w dużej mierze służy im do gier. I dlatego dwurdzeniowy procesor o częstotliwości taktowania 2GHz takie możliwości ma dać tym wszystkim fanatykom wymagających gierek.

    Warto tutaj dodać, iż procesor ten działa w tzw. z technologii Hyper-Threading. Oznacza to, że jednostka nominalnie dwurdzeniowa może działać tak, jakby na pokładzie były zamontowane 4 rdzenie.

    Bluetooth, GPS

    Producenci zadbali, żeby ta jednostka była w pełni wyposażona. Nie mogło się zatem obyć bez modułu łączności bezprzewodowej Bluetooth oraz nawigacji GPS. Jest to o tyle istotne, że do tej pory nie wszystkie modele Goclevera posiadały te moduły, i widać, że firma stara się za wszelką cenę „upchać” wszytko co się da, żeby tylko zachęcić do kupna. Może to i dobrze, chociaż dopiero testy samych użytkowników wykażą, czy dobry skądinąd procesor i niezły układ graficzny poradzą sobie z postawionymi wymaganiami.

    Wyświetlanie bezprzewodowe

    Można by opisywać pozostałe funkcje i zalety tego urządzenia, i chociaż są one zachęcające, to lepiej jednak wziąć pod lupę jakąś ciekawostkę. A takową jest niewątpliwie Wireless Display. Pozwala ona na połączenie tabletu np. z telewizorem bez konieczności użycia kabli. Taka możliwość z pewnością ucieszy wielu użytkowników.

    Cena Goclevera Insignia 785 PRO i gwarancja

    Cenę zaproponowano na poziomie 650 złotych i jak na sprzęt z takim wyposażeniem jest ona zachęcająca. Chociaż nie zapominajmy o tym, że „wyścig zbrojeń” trwa i z miesiąca na miesiąc dostajemy coraz to lepsze urządzenia za coraz to niższą cenę.

    Jak na Goclevera przystało, tablet objęto gwarancją w systemie door-to-door na okres 24 miesięcy. W przypadku tej firmy jest to standard. Dobry standard, ułatwiający życie użytkownikom.

  • Tablet Casio VT/N500 dla wymagających

    Tablet Casio VT/N500 dla wymagających

    Firma Casio znana do niedawna głównie ze swoich zegarków, postanowiła o wejściu w segment tabletów. Jeszcze nie wiadomo, jak szerokie będzie to wejście, bo na początek rynek ujrzą dwa modele o nazwie VT/N500: z wmontowanym modułem 3G i bez niego. I tutaj uwaga: nie będą to urządzenia dla przeciętnego odbiorcy, ale tablety klasy biznes.

    Dobre parametry

    Dwa modele Casio mają na pokładzie 1GB pamięci operacyjnej RAM oraz 16GB pamięci Flash. Systemem operacyjnym, który będzie obecny w tych urządzeniach jest Android 4.0.3. Czemu producenci nie zdecydowali się na najnowszą wersję Androida – do końca nie wiadomo. Być może bazowali na doskonałych opiniach, jakie przez długi czas zbierała “lodowa kanapka” wśród użytkowników?

    Co poza tym? Otóż nabywcy tych tabletów będą mogli cieszyć się modułem GPS.

    Dwa rodzaje dotyku

    Jedna możliwość odbywa się za pośrednictwem panelu dotykowego o nazwie “finger touch”, czyli wprowadzanie znaków jest dokładnie takie samo, jak w każdym tablecie. Natomiast drugi sposób to użycie elektromagnetycznego pióra. Jak zapewnia Casio, jest to coś więcej, aniżeli tylko rysik pojemnościowy, bowiem piórem tym można będzie dokonywać podpisów na wyświetlaczu. Opcja wydaje się ciekawa, szczególnie dla mobilnych biznesmenów, którzy podpisują mnóstwo dokumentów, przesyłając je potem online.

    Odporny na (prawie) wszystko

    Producent deklaruje, że modele VT/N500 są odporne na upadek z wysokości 1 metra. Obudowa jest tak solidnie skonstruowana i zamknięta, że taki upadek nie powinien zaszkodzić urządzeniom. Ale to nie wszystko – tablety są odporne również na zewnętrzne warunki atmosferyczne, takie jak kurz, woda, błoto. Te cechy mogą być naprawdę przydatne i wyróżnić tablety Casio na rynku. Tablety mają bezawaryjnie działać w temperaturach od minus 20 do plus 50 stopni. A więc będą pod tym względem sporo wytrzymalsze od “zwykłego tabletu”.

    Niebudżetowa cena

    Zapewne spodziewasz się wysokiej ceny. I są to oczekiwania jak najbardziej uzasadnione, ponieważ model z wbudowanym 3G będzie kosztował aż 1300 euro, natomiast bez tego modułu – 1000 euro. Są to kwoty niebagatelne, w przeliczeniu na złotówki ponad cztery i ponad pięć tysięcy złotych.

    Dłuższa gwarancja

    Wysoka cena – jak się okazało – da nam coś jeszcze. Będzie to przedłużona gwarancja. Na sam produkt będą to 3 lata, a ponadto serwis zakupionego tabletu będzie utrzymywany 5 lat po zakończeniu produkcji.

    Jaka będzie sprzedaż Casio VT/N500 – czas pokaże. Raczej pewne jest jedno: tablety Casio muszą z czasem stanieć, więc chętni z mniej zasobnym portfelem powinni nieco poczekać na zakup.

  • Co to jest USB?

    Co to jest USB?

    USB to jedna z tych technologii, które na dobre zmieniły informatyczną rzeczywistość. Dawniej tylna ściana komputera wypełniona była różnymi wejściami, a każde z nich dedykowane innemu urządzeniu. USB znacznie uprościło życie zarówno użytkownikom, jak i producentom, bo teraz większość urządzeń, które służą bardzo różnym celom (jak mysz, klawiatura, pendrive czy nawet podgrzewana podstawka pod filiżankę z kawą) możemy podłączyć pod jeden uniwersalny port. USB to skrót od „uniwersal serial bus”, co na język polski przekłada się jako „uniwersalna magistrala szeregowa”. Jeśli więc urządzenie, takie jak komputer stacjonarny, laptop czy tablet posiada port USB, oznacza to, że możemy podłączyć do niego wiele różnych sprzętów, które korzystają z tego portu.

    Dlaczego warto mieć port USB?

    Port USB ma szereg zalet, o których właściciele urządzeń elektronicznych jeszcze kilka lat temu mogli tylko pomarzyć. Podstawową zaletą jest wspomniana uniwersalność portu. Po podłączeniu dowolnego urządzenia pod USB nasz laptop lub tablet od razu będzie „wiedział o co chodzi”, tzn. rozpozna urządzenie i zainstaluje odpowiedni sterownik, tak, aby podłączony sprzęt był gotowy do działania w ciągu kilku sekund. Uniwersalność portu oznacza także, że na pewno nie podłączymy żadnego urządzenia w niewłaściwy sposób.

    Innym plusem USB jest szybkość transmisji danych. Port ten działa tak sprawnie, bo prędkość przesyłu danych wynosi 480 Mb/s. Mowa tu o najpopularniejszym standardzie 2.0. Niektóre urządzenia są jednak wyposażone w USB 3.0, które jest wielokrotnie razy szybsze od poprzednika. Podłączone za pomocą USB urządzenia działają bardzo sprawnie. Równie sprawnie przebiega kopiowanie plików, np. z pendrive’a czy dysku zewnętrznego na tablet lub w drugą stronę – z tabletu na urządzenie zewnętrzne.

    USB nie na miejscu?

    Pomimo wielu zalet, USB w tabletach ma wielu przeciwników. Najczęściej mówi się o tym, że port tego typu jest w pewnym sensie nie na miejscu, bo tablet ma służyć zupełnie innym celom , niż komputer stacjonarny czy laptop – gdzie porty USB stanowią podstawowe wyposażenie. Jak mówią niektórzy krytycy, w tablecie chodzi o to, aby istniał tylko użytkownik, ekran i sieć bezprzewodowa. Jakiekolwiek kable czy urządzenia zewnętrzne to wykraczanie poza ideę tych urządzeń.

    Mini USB i micro USB

    Z drugiej strony, nie każdy użytkownik tabletu musi podzielać tę opinię. Być może stwierdzisz, że panel dotykowy nie zawsze jest najwygodniejszym rozwiązaniem i czasem warto użyć standardowej myszki lub klawiatury. Wówczas docenisz obecność USB w Twoim tablecie (oczywiście jeśli Twój tablet ma Bluetooth, wtedy możesz skorzystać z tej technologii i bezprzewodowo podłączyć mysz, klawiaturę, a nawet głośniki).

    Co jeśli nie ma USB?

    Większość producentów tabletów zgadza się najwyraźniej z drugą z dwóch powyższych opinii, bo tablet wyposażony w port USB jest częstym widokiem. Do tego większość tabletów posiada alternatywne metody transmisji danych, takie jak Bluetooth, wejście na kartę microSD czy modem Wi-Fi.

    Na rynku akcesoriów do tabletów znajdziemy myszki i klawiatury, które połączymy za pomocą łącza Bluetooth, czyli bezprzewodowo. Karta microSD lub sieć bezprzewodowa Wi-Fi sprawdzą się z kolei doskonale jako kanały przesyłu plików, co z powodzeniem pozwoli na zastąpienie pendrive’a czy dysku zewnętrznego. Pliki znajdujące się w telefonie czy laptopie możemy zresztą przesłać również za pomocą Bluetooth-a.

    Jeśli zależy Ci na korzystaniu z urządzeń peryferyjnych, takich jak mysz czy klawiatura, powinieneś również dokładnie sprawdzić parametry stacji dokującej tabletu. Zdarza się, że sam tablet nie jest wyposażony w port USB, ale wejście takie znajduje się właśnie w stacji. Na rynku pojawiły się również modele, których stacja dokująca jest fabrycznie wyposażona w klawiaturę z touchpadem.

  • Gigant od Archosa – FamilyPad2 z 13.3 calowym wyświetlaczem

    Gigant od Archosa – FamilyPad2 z 13.3 calowym wyświetlaczem

    Wkrótce premiera

    Lada dzień ma się pojawić na rynku tabletów nowy model, tym razem marki Archos, o wdzięcznej nazwie Archos Family Pad2. To kolejny już tablet z rodziny Archosa i w zasadzie nie było by w tym wydarzeniu nic niezwykłego, gdyby nie… rozmiar tego tabletu. Otóż ma on dysponować ekranem wręcz gigantycznym, jak na urządzenie tego typu – 13, 3 cala!
    Wymiary tabletu to 337 x 230 x 11,6 mm – a więc mamy do czynienia z istnym olbrzymem z ekranem dotykowym.

    Stosunkowo niska rozdzielczość

    Ten olbrzym będzie pracował na bazie systemu operacyjnego Android 4,1 Jelly Bean. Jednak jego rozdzielczość fachowcy z branży określili jako słabą, bo to tylko 1280 x 800 pikseli. Rzeczywiście, jak dla tak dużego wyświetlacza, to nie jest rozdzielczość oszałamiająca. Powiedzmy, że spełnia taki standard, i miejmy nadzieję, że to nie będzie stanowiło problemu dla użytkownika.

    Procesor i pamięć

    Urządzenie jest napędzane dwurdzeniowym, bardzo popularnym procesorem Cortex A9, o częstotliwości zegara 1, 6 GHz. Układ graficzny, jaki zastosowano w tym modelu, to Mali 400 MP4. Tablet otrzyma 1GB pamięci RAM, co jest normą potrzebną do sprawnego funkcjonowania urządzenia tego typu.

    Pamięć wewnętrzna FamilyPad2

    Zaskakująco mała powierzchnia dysku wewnętrznego, która wynosi tylko 8 GB. Archos w swoich poprzednich modelach przyzwyczaił nas już do dwukrotnie większej pamięci flash.
    Dla podratowania i powiększenia powierzchni do zapisu danych będziemy mieli standardowo kartę pamięci micro SD. I tutaj dobra wiadomość – jak zapewnia producent – czytnik powinien obsłużyć karty do 64 GB. Problem tylko w tym, że chcąc korzystać z karty micro SD do ceny samego tabletu musimy dołożyć sporą sumę, jaką jest koszt takiej karty.

    Kamera przednia i tylna

    Tutaj wszystko jest na poziomie, który powinien mieć tablet w chwili obecnej, czyli układ dwóch kamer. Każda z nich, zarówno przednia, jak i tylna to 2 Mpx.

    Waga i cena

    Ja się można domyślać, waga takiego giganta będzie spora. I faktycznie: Archos FamilyPad2 waży 1,3 kilograma. Niewątpliwie sporo, jak na urządzenie typowo mobilne.
    Cena tego tabletu to 299 euro. Niby nie tak dużo, biorąc pod uwagę rozmiar wyświetlacza, jednak sporo, gdy spojrzymy na całą, przeciętną specyfikację techniczną.

    Sens mobilności

    Po raz kolejny zadajemy sobie pytanie: gdzie jest granica wielkości wyświetlacza dla urządzeń mobilnych typu tablet? Bo jeżeli nie będzie można takiego urządzenia wsadzić  wygodnie np. do damskiej torebki,  to czy to dalej będzie urządzenie mobilne? Czy też może już bardziej komputer typu laptop, tyle że z dotykowym wyświetlaczem.

  • Jak sprzedać tablet?

    Jak sprzedać tablet?

    Tablet jest urządzeniem elektronicznym, które jak wiemy często się nudzą, psują bądź po prostu chcemy mieć coś nowszego lub lepszego. Co w takich chwilach zrobić ze starym urządzeniem? Nic prostszego i szybszego niż sprzedaż nie przychodzi mi do głowy. Jak sprzedać tablet? Bardzo łatwo (przynajmniej teoretycznie…).

    Najpierw sprawdzamy wartość rynkową tabletu. Najłatwiej to zrobić korzystając z serwisów aukcyjnych / ofertowych, takich jak Allegro czy Tablica i najzwyczajniej wpisać w wyszukiwarce nazwę i model swojego sprzętu. Wyświetli nam się pewnie wielopozycyjna lista z ofertami innych użytkowników. Myślisz pewnie, że musisz wystawić najniższą cenę, żeby się przebić i sprzedać przedmiot. Nic bardziej mylnego. Cena odgrywa ważną rolę, jednak można z wyższą ceną od konkurencji także osiągnąć sukces, czyli w tym wypadku sprzedaż.

    sprzedaj tableta

    Gdy już oszacujemy wartość naszego tabletu, pora wziąć się za wystawienie aukcji. Tutaj ponownie polecam serwis Allegro.pl (bądź też Tablica.pl). Wystawiamy tam swoją aukcję, najlepiej z opcją szybkiego kupna. W opisie musimy umieścić przede wszystkim zalety naszego produktu. Najpierw wspominamy o tym, jak ten sprzęt dobrze funkcjonuje, jak bardzo potrafi poprawić humor i wiele innych atrybutów. Na końcu w łagodny sposób musimy również oznajmić o rzekomych wadach. Tutaj nie można pisać drastycznie, że coś nie działa. Potrzeba zrozumienia, trochę owinięcia w bawełnę. Pamiętaj tylko, aby pisać prawdę!!! Po prostu zalety bardzo eksponuj, a ewentualne wady rzetelnie opisuj, ale nie rób z nich myśli przewodniej swojej oferty, bo nigdy tabletu nie sprzedaż.

    Warto też dodać zdjęcia sprzedawanego przedmiotu. Te akurat trzeba wykonać z głową (nigdy pod światło i z flash’em), bo wtedy każda rysa będzie doskonale widoczna. Podajemy swoje dane kontaktowe i wystawiamy aukcję.

    Polecam również tutaj za drobną opłatą wystawić w kategorii „polecone”, gdyż tam więcej osób zagląda. Jak napiszemy wszystko tak jak trzeba, że klient bez wahania zdecyduje się na kontakt z nami, a później zakup towaru, to wystarczy kilka dni i mamy już pieniążki na swoim koncie i możemy udać się do sklepu po nowy tablet. Przy sprzedaży tabletu nie ma nic trudnego. Grunt to dobry opis, ładne, profesjonalne zdjęcia, no i cena adekwatna do reszty – i sprzedaż zostaje bardzo szybko sfinalizowana.

    Powodzenie w sprzedaży tabletu! (jeśli oczywiście chcesz sprzedać swój tablet)

  • Procesor w tablecie

    Procesor w tablecie

    Jeśli chodzi o procesor, to śmiało można podzielić rynek na dwie części – podobnie zresztą jak ze względu na system operacyjny.

    Pierwsza część to iPad ze swoim niezwykle wydajnym procesorem A5X. Jest to jednostka niezwykle energooszczędna i wydajna. W kolejnych wydaniach tego urządzenia (iPad 3) procesory te są ulepszane i ich parametry bardziej wyżyłowane. Ale wiadomo, że cena tabletu od Apple nie jest przystępna dla każdego.

    Druga część rynku to tablety oparte na systemie operacyjnym Android oraz Windows Mobile, gdzie dominują procesory oparte na architekturze ARM.
    I tak na przykład bardzo dobrym i wydajnym procesorem, który można obecnie polecić, jest jednostka firmy NVIDIA o nazwie Tegra3, która ma do dyspozycji już 4-rdzeniowy procesor o częstotliwości 1,4GHz. Taki procesor posiada na przykład tablet ASUS Transformer.

    Procesor Cortex

    Przykładem innej jednostki może być procesor Cortex, kryjący się pod przeróżnymi nazwami: np. Box Chip (w tabletach marki KIANO), czy też Rock Chip (zastosowany w Motoroli Xoom).

    Podsumowując, w przypadku procesorów trzeba wiedzieć, iż nadchodzi era jednostek 4-rdzeniowych i coraz więcej tabletów będzie montowanych na takich układach, aczkolwiek będą one, póki co, drogie i możemy wybrać również jeden z procesorów dwurdzeniowych (np. INVIDIA Tegra2), które są na chwilę obecną zupełnie wystarczające.

  • Pamięć RAM i Flash w tablecie

    Pamięć RAM i Flash w tablecie

    Dla niewtajemniczonych: pamięć RAM to zasoby operacyjne (wpływa na szybkość działania systemu, uruchamiania się tabletu), natomiast ROM/flash to pamięć wewnętrzna, czyli powierzchnia „dyskowa” naszego tabletu. Powierzchnia „dyskowa” to niezbyt trafne określenie, ponieważ tutaj mamy do czynienia z pamięcią w postaci kości pamięci, nazywaną po prostu flash.

    Pamięć operacyjna w tablecie

    Jeśli chodzi o pamięć RAM, to minimalną wartością, poniżej której nie należy kupować tabletu, jest 1GB (1024 MB). A najlepiej, gdyby tablet dysponował wartością 2GB. Dopiero 2GB pozwoli na swobodne korzystanie z gier, szczególnie tych 3D. Pamięć 1GB jest jeszcze dopuszczalna, chociaż przy coraz większych wymaganiach poszczególnych aplikacji, które wprowadzają producenci, za chwilę może się okazać, iż nasz tablet będzie strasznie „mulił”, lub np. obsługiwał gry tylko w niskiej rozdzielczości.

    Obecnie moduły pamięci wykonane są w technologii DDR3. Nowoczesny tablet powinien mieć właśnie takie kości pamięci.

    Pamięć flash

    Pamięć flash obecnie dostępna w tabletach zaczyna się od 4GB, a kończy aktualnie na 64GB. Piszemy „aktualnie”, gdyż parametry tabletów bardzo szybko ulegają polepszeniu.

    Podane wartości mają uświadomić kupującemu tablet, że czytając specyfikację techniczną (nigdy nie kupuj tabletu bez wykonania tej czynności!) trzeba zwrócić uwagę na wielkość pamięci flash. Na dobrą sprawę, jeśli mamy do dyspozycji 8GB czy 16GB, to już jest dobrze. Tym bardziej, że mamy przecież możliwość rozszerzenia pamięci poprzez kartę microSD o dodatkowe 32GB lub więcej.

    Zatem wielkość zainstalowanej pamięci flash nie powinna być podstawowym kryterium wyboru tabletu, ponieważ po rozszerzeniu pamięci o dodatkowe np. 32GB (karta microSD), mamy niewielkie różnice:

    • 4GB + 32GB = 36GB
    • 8GB + 32GB = 40GB
    • 16GB + 32GB = 48GB
    • 32GB + 32GB = 64GB itd.
  • Gniazdo micro, mini czy zwykłe USB w tablecie?

    Gniazdo micro, mini czy zwykłe USB w tablecie?

    Na dzień dzisiejszy, możesz spotkać tablety internetowe wyposażone w 3 różne rodzaje gniazd:

    • mini USB,
    • micro USB,
    • zwykłe USB (pełnowymiarowe).

    W niektórych tabletach znajdziemy nie jedno, ale dwa gniazda danego typu (np. w tablecie Kiano Pro 10 Dual). Dodać należy, że nie spotkałem tabletu, który miałby dwa gniazda różnych typów, np. mini i microUSB.

    Który port jest najbardziej popularny?

    Wydaje mi się, że początkowo w tabletach dominował port miniUSB. Większość go miała. Niektóre tablety wyposażano w tradycyjne gniazdo (port) USB. Obecnie zdecydowanie dominuje port typu micro. Tendencja ta dotyczy nie tylko tabletów – także w smartfonach umieszczane jest najczęściej gniazdo / port typu micro. To dobrze, bo mamy wtedy jeden standard i wszystkie kabelki i akcesoria pasują. Hm, no właśnie: czy pasują?

    Jeśli trafił Ci się tablecik z gniazdem pełnowymiarowego USB, wtedy możesz do niego bezpośrednio podłączyć np. zwykłą mysz komputerową, czy klawiaturę. Podobnie będzie z pamięcią przenośną (pen-drive), czy np. modemem 3G. Jeśli masz gniazdo micro lub mini, a urządzenie, które chcesz podpiąć do tableta, ma wtyk zwykłego USB, wtedy potrzebujesz dodatkowo przejściówkę / adapter USB do tabletu.

    Problem z akcesoriami

    Czy istnieje w tym zakresie (czyli portów USB) jakiś problem? Niestety, tak. Dlaczego? Ponieważ akcesoria do tabletów produkowane są obecnie z trzema rodzajami wtyków USB: zwykłym, micro lub mini. Oczywiście dominuje mikroUSB, jednak różnie bywa.

    Mini i micro USB

    Powiedzmy, że chcesz kupić etui z klawiaturą do tabletu 10,1-calowego. Takie klawiatury mają zazwyczaj wtyk micro lub mini, o wiele rzadziej już obecnie – zwykłe USB (pełnowymiarowe, jak np. w laptopie, czy komputerze stacjonarnym). Tak więc bez przejściówki może się nie obejść, jeśli akurat w Twojej „tabletce” jest inny typ portu, niźli wtyku w klawiaturze.

    Zamieszania dodaje fakt, że nawigacje samochodowe chyba nawet częściej niż w micro, zaopatrzone są w gniazdo mini USB. A część akcesoriów do tabletów i nawigacji GPS jest tych samych, np. ładowarki samochodowe (niektóre). I jak tu żyć…?

  • Jak przykleić folię na tablet?

    Jak przykleić folię na tablet?

    Coraz więcej osób nie wyobraża sobie codziennego życia bez możliwości korzystania z tak funkcjonalnego i w wielu przepadkach niezbędnego we współczesnych czasach tabletu. Te niewielkie urządzenia należą do dość wytrzymałych, ale ze względu na zastosowanie ekranu dotykowego po pewnym czasie zaczynają pojawiać się na nich niewielkie rysy. Można temu bez większego problemu zapobiec stosując odpowiednie zabezpieczenia, do których oprócz klasycznych pokrowców przeznaczonych na różne modle tabletów należy specjalna poliwęglanowa folia ochronna przeznaczona na ekrany dotykowe.

    Decydując się na kupno folii, której zadaniem jest zabezpieczenie ekranu dotykowego trzeba koniecznie pamiętać, żeby dobrze dobrać ją do modelu posiadanego tabletu. W większości przypadków dostępne w sprzedaży folie przeznaczone są do konkretnych modeli tego typu urządzeń, co oznacza, że są idealnie dopasowane nie tylko do ich rozmiarów, ale dodatkowo na swojej powierzchni posiadają odpowiednio wycięte otwory na kamerę oraz głośnik, które nie zakłócają prawidłowego funkcjonowania urządzenia. 

    O funkcjonalności folii przeznaczonej na ekran dotykowy tabletu w pierwszej kolejności zależy jej prawidłowe założenie. Zazwyczaj do każdego opakowania producenci dołączają ulotkę, która zawiera dość prostą instrukcję zakładania folii. Przed jej założeniem koniecznie należy dobrze oczyścić ekran tabletu, przy wykorzystaniu specjalnie do tego celu przeznaczonej ściereczki wykonanej z delikatnych włókien mikrofibry, które nie zarysowując wyświetlacza idealnie usuwają wszelkiego rodzaju zabrudzania i zbierający się na jego powierzchni kurz. Dla ułatwienia dokładnego a zarazem bezpiecznego oczyszczenia ekranu, niektórzy producenci oferują je w zestawie razem z folią zabezpieczającą. Kolejnym etapem jest przygotowanie folii do użytku. Jest ona zabezpieczona z obu stron dodatkowymi foliami ochronnymi. Delikatnie zdejmujemy folię oznaczoną zazwyczaj jako numer jeden, zwracając szczególną uwagę, żeby nie dotykać odbezpieczonej powierzchni, którą naklejamy na ekran tabletu. Następnie należy bardzo dokładnie usunąć ewentualne pofałdowania oraz bąbelki z powietrzem delikatnie rozprostowując folię palcem. Gdy folia idealnie przylega do wyświetlacza, można zdjąć drugą jej warstwę ochronną i w ten sposób należycie zabezpieczony tablet jest już gotowy do użytku.

    Folie przeznaczone do zabezpieczenia ekranów dotykowych tabletów wykonane są z tworzywa poliwęglanowego, co sprawia, że idealnie przywierają do ich powierzchni bez konieczności zastosowania kleju. Można je bez problemu usunąć, nie pozostawiając na wyświetlaczu jakichkolwiek pozostałości bądź uszkodzeń. Folie można zmieniać z dowolną częstotliwością, tak aby zapewnić użytkownikowi tabletu idealnie czysty obraz nie zniekształcony zniszczoną powierzchnią zabezpieczenia. Zastosowanie folii zabezpieczającej ekran dotykowy ma nie tylko na celu ochronę jego delikatnej powierzchni przed zarysowaniem czy zabrudzeniem, ale dodatkowo wzmacnia jego szkło w pewnym stopniu zapobiegając stłuczeniu w razie upadku tabletu. Warto zdecydować się na tego rodzaju zabezpieczenie, żeby ulubione i tak funkcjonalne urządzenie jak tablet długo nam służyło, bez konieczności korzystania z dość drogiej usługi, jaką jest ewentualna wymiana wyświetlacza dotykowego. 

    Jeszcze lepszym rozwiązaniem od folii ochronnej jest tzw. szkło hartowane (z ang. tempered glass). Jeśli masz szansę do swojego tabletu nabyć takie szkło, zrób to.