Blog

  • Jak podłączyć tablet do projektora?

    Jak podłączyć tablet do projektora?

    Nowoczesne urządzenia elektroniczne, takie jak tablety, laptopy, a nawet smartfony są wykorzystywane przez ludzi, którzy na co dzień pracują wykorzystując komputer. Dzięki zastosowaniu tych urządzeń, mogą mieć dostęp do ważnych plików w miejscu, w którym nie mają dostępu do komputera. Bardzo często ludzie korzystają z możliwości podłączenia tabletu do telewizora. Dzięki temu mogą oglądać filmy z tabletu na dużym ekranie. Tablet można również podłączyć do rzutnika (jest on traktowany tak samo, jak telewizor). Jest to funkcja, z której chętnie korzystają osoby prowadzące różnego rodzaju konferencje, wykłady, szkolenia, pokazy itp. Dzięki temu nie muszą ze sobą nosić o wiele większego i cięższego laptopa.

    W przypadku komputerów sprawa wygląda jasno. Większość z nich posiada wyjścia HDMI, dzięki którym można podłączyć sprzęt do projektora. W przypadku tabletów sprawa wygląda nieco inaczej. Większość urządzeń tego typu nie posiada takich wejść. Dostępne są natomiast wyjścia mini-HDMI (jest to najpopularniejsza wersja HDMI na tablecie). Aby podłączyć taki sprzęt do projektora potrzebny jest specjalny kabel przejściowy (podobny do przejściówki USB, ale z końcówką HDMI). Kabel taki posiada jedną małą końcówkę, którą podłącza się do tabletu oraz dużą końcówkę HDMI, którą należy podłączyć do telewizora lub projektora. Po podłączeniu będzie można obserwować obraz, który widnieje na ekranie tabletu. Umożliwi to pokazywanie filmów, zdjęć, prezentacji, dokumentów tekstowych itp.

    Wiele modeli tabletów nie posiada jednak wbudowanych wyjść HDMI. W przypadku braku portów istnieje możliwość bezprzewodowego podłączenia tabletu do projektora. Na rynku dostępnych jest kilka rodzajów rozwiązań, dzięki którym taka transmisja obrazu i dźwięku jest możliwa. Potrzebny jest kabelek umożliwiający podłączenie przystawki przez złącze HDMI w telewizorze lub projektorze. Przystawka ta jest w stanie odbierać sygnał Wi-Fi. Wystarczy skomunikować urządzenia przy pomocy routera. Oznacza to, że tablet i przystawka zostają podłączone do routera i za jego pośrednictwem możliwe jest przesyłanie sygnału. Istnieją również rozwiązania bezprzewodowe nie wymagające routera, ale wówczas potrzebny jest telewizor lub projektor, który obsługuje owe rozwiązania.

    Jak widać istnieje kilka metod podłączania tabletu do projektora. Na rynku stale powstają nowe rozwiązania, dzięki którym takie podłączenie będzie jeszcze prostsze i nie będzie wymagać żadnych kabli. Dzięki tym rozwiązaniom można cieszyć się obrazem z tabletu na projektorze.

  • Ekologiczny transport rowerowy paczek w sklepie Tabletoid.pl

    Ekologiczny transport rowerowy paczek w sklepie Tabletoid.pl

    Staramy się realizować zamówienia w Tabletoid.pl najszybciej, jak to tylko możliwe. Dajemy Klientom kilka opcji dostawy. Współpracujemy z 3 przewoźnikami: Poczta Polska (głównie usługa Pocztex Kurier48), InPost (głównie Paczkomaty) oraz firma kurierska (różnych używamy, np. FedEx). Każdego dnia roboczego odbierane są z naszej siedziby paczki. Każdy z przewoźników przyjeżdża po odbiór przesyłek raz dziennie. Paczki Poczty Polskiej odbierane są w godzinach 11-13. 

    Jakość Poczty Polskiej

    Współpracujemy z Pocztą Polską „od zawsze” i jesteśmy z tej współpracy bardzo zadowoleni. Przesyłki (Pocztex Kurier 48) dochodzą w 80% na drugi dzień po nadaniu (24 godziny), a w pozostałych 20% – w 2 dni (48 godzin). Ponieważ zamówienia realizujemy z reguły tego samego dnia, w którym były złożone, dlatego większość naszych Klientów już na drugi dzień cieszy się z zakupionych produktów. Ma to odzwierciedlenie w komentarzach, jakie otrzymujemy. Fraza „błyskawiczna przesyłka” często się w nich pojawia, co sprawia nam niezmierną radość. 

    Dziękujemy!

    Chciałbym w tym miejscu podziękować Paniom z Poczty Polskiej, pracującym w UP 73 w Krakowie (ul. Dobrego Pasterza 67). To właśnie dzięki ich skrupulatnej i rzetelnej pracy nasze paczki wychodzą do Klientów z Polski i Europy każdego dnia, niezwłocznie po ich dostarczeniu do punktu pocztowego.

    Jedna z tajemnic naszej logistyki

    Naprawdę kochamy naszą pracę, a jako dowód, podam jedną z tajemnic naszej logistyki, czyli tytułowy ekologiczny transport paczek w sklepie Tabletoid.pl (to samo dotyczy innych naszych sklepów, jak Senio.pl i Fasja.pl). 

    Jak wcześniej wspomniałem, kurier pocztowy pojawia się u nas po przesyłki w godzinach 11 – 13 (w zależności od nia tygodnia są to różne godziny z tego przedziału). Zatem przesyłki złożone wieczorem dnia poprzedniego i w nocy wysyłamy właśnie tym transportem. Także zamówienia opłacone (lub pobraniowe), złożone przed południem wychodzą razem z pracownikiem Poczty Polskiej. Pojawił się jednak problem, bo przecież Klienci składają zamówienia przez cały dzień. A my chcemy je realizować tak szybko, jak to tylko możliwe. Wprowadziliśmy zatem drugą turę wysyłki Pocztą, którą realizujemy w większość dni roboczych. 

    Nadając paczkę na Poczcie zazwyczaj jest tak, że musisz dostarczyć paczkę przed godziną 15.00, by miała szansę wyjść tego samego dnia. Jeśli się spóźnisz, paczka wyjdzie na drugi dzień, więc w sumie bez różnicy, czy dostarczysz ją o 15.05 dzisiaj, czy o 14.55 jutro, bo i tak wyjdzie jutro. Nie dotyczy to jednak UP 73, z którego paczki odbierane są ostatni raz około 19.00 wieczorem. Zatem paczki dostarczone nawet po godzinie 18.00 do punktu pocztowego wychodzą tego samego dnia. Bezcenne są miny i uśmiech naszych Klientów, którzy składając zamówienie nawet po południu, często już następnego dnia słyszą pukanie listonosza lub kuriera Poczty, który dostarcza im nasze produkty. 

    Podsumowując: około południa wychodzi od nas pierwsza tura paczek Poczty, około godziny 16.00 – 18.00 – druga tura. Ponieważ:

    • po południu jest duży ruch na drogach w Krakowie i przejechanie nawet kilku kilometrów zajmuje wiele cennych minut;
    • w Krakowie jest i tak zanieczyszczone powietrze, więc nie chcemy dokładać się do tego zanieczyszczenia;
    • właściciel firmy (czyli ja, Paweł Krzyworączka) jest kolarzem amatorem (przy okazji także biegam);

    dlatego postanowiłem jeździć na Pocztę na rowerze. Gdy paczek jest kilka lub kilkanaście, zabieram mały plecak. Gdy nieco więcej, wtedy mam coś większego: zaprojektowany przeze mnie i wykonany przez moją niezastąpioną mamę plecak, będący połączeniem dużej torby zakupowej (takiej na kółkach) z plecakiem. Jeśli natomiast paczek jest tyle, że nie wejdą do naszego autorskiego plecaka, wtedy z garażu wyjeżdża mój Kellys z przyczepką (widzisz go na zdjęciu poniżej). 

    w drodze z przesyłkami

    Gdy jadę z przyczepką, oczywiście po dostarczeniu paczek muszę wrócić z powrotem do biura. Jeśli natomiast jestem z plecakiem, to często zostawiam go na poczcie i jadę od razu na trening 😉 

    Jako ciekawostkę dodam, że jazda z przyczepką jest prawdopodobnie bezpieczniejsza niż bez niej (!). Paradoks? Niekoniecznie. Otóż jadąc bez przyczepki, kierowcy różnie traktują rowerzystów: jedni z szacunkiem, a inni tak, jakby nas (rowerzystów) nie było na drodze. Gdy jadę z przyczepką, kierowcy myślą, że… wiozę dziecko. Dlatego bardzo uważają. Bo potrącić rowerzystę to jedno, ale narazić życie dziecka w przyczepce – to już inna bajka. Brzmi to przygnębiająco, ale taka jest rzeczywistość. Dlatego postanowiłem nie przerabiać przyczepki na typowo bagażową, bo kierowcy – widząc, że nie wiozę dziecka – zaczęli by mniej na mnie uważać.

    Jak widzisz, potrafimy łączyć pracę z przyjemnością. Dla mnie ten niemal codzienny „rytuał pocztowy” to czysta radość. Niech inni właściciele firm pozują na wielkich prezesów. Ja wolę na plecach lub w przyczepce wozić Klientom paczki, by jak najszybciej mogli się cieszyć z zakupionych u nas produktów.

    PS Dziś chyba będzie znowu jazda z przyczepką 😉   

  • Tablety w dół – „hybrydy” w górę

    Tablety w dół – „hybrydy” w górę

    Obniżenie sprzedaży

    Badania rynku wykazały, iż w pierwszym kwartale tego roku (2016) globalnie sprzedało się o prawie 15% mniej tabletów, aniżeli w analogicznym okresie roku poprzedniego (2015). Ma na to na pewno wpływ nasycenie rynku tymi urządzeniami. Nie każdy przecież potrzebuje drugi czy trzeci tablet, a firmy ciągle zalewają rynek tymi urządzeniami. W związku z tym mówimy teraz o obniżeniu sprzedaży tych urządzeń z ekranem dotykowym.

    „Hybrydy” świętują znaczny wzrost

    Eksperci podają, że nawet trzykrotnie wzrosła liczba sprzedanych tabletów z dołączaną klawiaturą. Ten współczynnik jest aż tak znaczący, gdyż jeszcze w ubiegłym 2015 roku hybrydy dopiero zdobywały serca użytkowników i ich sprzedaż była stosunkowo niewielka. W ciągu roku sytuacja zmieniła się jak widać diametralnie. Można się spodziewać że rok kolejny nie przyniesie już takich gigantycznych „przebitek”, bo rynek przynajmniej trochę się nasyci tabletami hybrydowymi.

    Potrzeba klawiatury

    Dlaczego hybrydy – choć przecież drogie w stosunku do zwykłych tabletów – aż tak wystrzeliły w górę? Przyczyn może być jak zwykle kilka, jednak spróbujmy krótko omówić tę kluczową. A więc: tablet coraz bardziej zaczął służyć nie tylko do zabawy, ale także do pracy, mobilnej pracy. Kiedy bowiem mamy potrzebę tylko sobie pograć na tym urządzeniu, to wystarczy zasadniczo operować palcami czy rysikiem po ekranie. Kiedy jednak pojawia się potrzeba zabrania tabletu w delegację i tworzenia w terenie różnego rodzaju dokumentów – wówczas obecność porządnej klawiatury jest nieodzowna.
    Taka hybryda w postaci np. Microsoft Surface Pro 4 jest teraz nawet lepsza niż kiedyś był zabierany w delegację mały laptop. Bo po pierwsze jest na pewno lżejsza, a po drugie mamy dwojaką możliwość sterowania tym co na wyświetlaczu. Raz za pomocą dotyku, a dwa – z poziomu klawiszy. A co za tym idzie – nie potrzebujemy myszki do pracy. Takie urządzenie może nawet nie mieć touchpada. Bo po co, skoro wszystko możemy sobie ustawić palcem na ekranie.

    Co dalej po hybrydach?

    Co jeszcze wymyślą konstruktorzy, tego w zasadzie do końca nie wie teraz nikt. Jednak można przypuszczać, że już żadnej większej rewolucji wymyślić się nie da. Poza tym, że hybrydy będą na pewno trochę powiększane. Nawet do 14-15 cali. Tak ażeby po względem powierzchni użytkowej mogły dorównać małym laptopom. Bo to był od początku jeden z głównych zarzutów stawianych tabletom: „Jak to pracować na takim małym ekranie?? Takie coś może służyć jedynie do zabawy, albo do przeglądania stron internetowych.” Ale jak widać to się zmienia cały czas. Jak również zmieniają się ceny tabletów hybrydowych. To znaczy lecą w dół. No bo jeśli fajny i wydajny tablet biznesowy z klawiaturą dołączaną możemy już kupić za 1500 złotych, to jest to całkiem niezła oferta. Na uwagę zasługują także tzw. phablety, czyli duże telefony lub małe tablety z wąską ramką (jak kto woli), które stają się coraz popularniejsze. Np. Lenovo PHAB Plus PB1 770M (mamy do niego akcesoria, np. silikonowe etui Lenovo PHAB Plus PB1 770M). 

  • Tablety ONDA, czyli “chińczyki” lepsze od “polskich”?

    Tablety ONDA, czyli “chińczyki” lepsze od “polskich”?

    Jeszcze do niedawna tablety marek typowo chińskich nie mogły się zbytnio przebić na rynek polski. Przegrywały z polskimi firmami, jak GoClever, Kiano, Prestigio, czy Overmax. Były one bardzo popularne w swoim rodzimym kraju, jak również na całym Dalekim Wschodzie, jednak nie mogły zdobyć Europy, w tym Polski. Myślę tutaj przede wszystkim o takich markach, jak: Teclast, VIDO, Cube, Xiaomi, Onda (w jednym z naszych sklepów mamy wiele akcesoriów do tabletów marki Onda). I tej ostatniej marce chcę poświęcić parę słów.

    Przybył i zwycięża

    Gdy jeszcze rok temu ktoś by zapytał o tablet Onda, pewnie niewielu użytkowników potrafiłoby powiedzieć na ten temat coś konkretnego. Tablety owszem pojawiały się na najpopularniejszym polskim serwisie aukcyjnym, jednak z opcją dostawy około 3-5 tygodni (zamówienia prosto z Chin). Obecnie sytuacja się zmieniła. Onda na stałe zadomowiła się ze swoimi urządzeniami w szeregu polskich sklepów i sieci handlowych. Otworzyła także swoje przedstawicielstwo w Polsce. Tak więc od dość długiego czasu możemy mieć tablet Onda w ciągu kilkudziesięciu godzin po zakupie, u siebie na biurku w domu.

    A jest z czego wybierać. Wymieńmy kilka ciekawszych modeli wypuszczonych na polski rynek, i nie tylko: Onda V820W, Onda V818mini, Onda V891 DualBoot (na pokładzie Android oraz Windows), Onda V972 i V973, Onda V919 3G. To tylko kilka propozycji, jakimi kuszą nas sprzedawcy polskich sieci handlowych oferujących elektronikę w swoim asortymencie. Jest ich o wiele więcej i długo by wymieniać te modele, które „pukają” do naszych marketów.

    Bogate wyposażenie

    Tablety Onda oferują ciekawe specyfikacje w rozsądnych cenach. W zasadzie każdy model ma do dyspozycji jeden z najnowszych systemów Androida lub Windowsa. Albo jedno i drugie razem, jeśli w grę wchodzi DualBoot, czyli tablet mogący przełączać dwa systemy operacyjne w zależności od potrzeb. Procesory zastosowane to na przykład wydajny Intel Core M 5Y10 w modelu Onda V919 3G. A pamięć operacyjna RAM? To już nie te czasy, gdzie 2GB były czymś totalnie wyjątkowym. Teraz 4GB to jest coś, do czego powoli się przyzwyczajamy – i Onda w wielu wypadkach nam to proponuje.

    Wiele modeli (np. Onda V972, V973) ma zamontowane gniazdo HDMI; mini albo micro. Co niestety nie jest i nie było normą w tabletach takich marek, jak Huawei czy Lenovo (trudno powiedzieć dlaczego).

    Modem 3G nie jest rzadkością w tabletach opisywanej marki, jak również możliwość powiększenia powierzchni dysku wewnętrznego o 128 GB za pomocą karty micro SD.

    Tablety są lekkie, zgrabne i łudząco podobne do… Apple. To jest zarzut stawiany marce chińskiej i kto wie czy nie zakończy się kolejnym procesem sądowym. Chociaż trzeba przyznać, że pamiętna wojna na patenty Apple z Samsungiem nieco ostudziła zapędy amerykańskiego koncernu. I może nie będą już tak chętnie starali się udowadniać innym, że do nich się upodabniają.

    Jednym słowem Onda zawojowała rynek europejski, w tym również polski i tak szybko nie zamierza odpuścić, co jest korzyścią dla zwykłych użytkowników.

  • Ekran tabletu

    Ekran tabletu

    Obecnie na rynku mamy do wyboru dwa rodzaje ekranów w tabletach:

    • oporowy (rezystancyjny, czy też rezystywny)
    • pojemnościowy (z technologią Multi-Touch)

    Z jakim ekranem tablet wybrać?

    Żeby odpowiedzieć na to pytanie, przedstawmy zalety i wady obydwu technologii.

    Ekran oporowy (rezystywny) stosowany jest coraz rzadziej w tabletach, a każdy zakupiony jeszcze z tą technologią tablet będzie na pewno sporo tańszy. Pisanie na ekranie oporowym wymaga rysika bądź też czegokolwiek innego (szpiczastego przedmiotu, np. ołówka). Niektórzy używają również klawiatury zewnętrznej. Palcem czasami ciężko jest utrafić w dany punkt (literę, cyfrę, przycisk), szczególnie, jeżeli punkcik jest mały, a palce obsługujące go – duże.
    Ekran oporowy zbudowany jest z dwóch warstw. Patrząc od dołu, pierwsza warstwa jest szklana, a druga warstwa (wierzchnia, ta po której piszemy) jest wykonana z giętkiego plastiku. W związku z tym, ekran ugina się pod naciskiem palca, czy też rysika.

    Technologia ekranu oporowego w zasadzie do minimum ogranicza zabawę grami. Stanowi też pewien dyskomfort, jeśli chodzi o przeglądanie stron internetowych.

    Choć producenci podają, iż ekran oporowy ma być odporny na zarysowania, to jednak sporo użytkowników tego typu urządzeń skarżyło się, iż zdarzały im się na tabletach ślady zostawione przez rysik. Jak więc widać, informacja o nienaruszalności tego typu ekranu jest również przesadzona.

    Ekran oporowy ma również zalety. Do nich należy zaliczyć możliwość pracy w niskich temperaturach (nawet minus 20 stopni C), na co nie pozwoli ekran pojemnościowy (zmrozi nam palce jedynie). Obsługa ekranu oporowego rysikiem zapewni większą precyzję. Ekran rezystancyjny można również obsługiwać w rękawiczkach, w zimie.

    Generalnie rzecz biorąc, ekran rezystywny lepiej będzie się sprawdzał w urządzeniach o mniejszej przekątnej (wielkości wyświetlacza), gdzie potrzebna jest większa precyzja. Ale zakładając, że kupimy tablet 10- lub co najmniej 7-calowy, nie ma to tutaj akurat znaczenia.

    Ekran pojemnościowy jest wykonany z dwóch warstw szklanych, także tej, której dotykamy, którą sterujemy. Powierzchnia nie ugina się pod naciskiem palca (jak to szkło). Ten typ ekranu jest wyposażony w tak zwany Multi-Touch, czyli wielodotyk. A więc można sterować jednocześnie dwoma palcami, a nawet teoretycznie całymi dłońmi (do 10 punktów dotykowych obecnie). Mamy możliwość powiększania, czy też zmniejszania obrazu, poprzez „rozsuwanie” i „ściąganie” palcami po ekranie. W taki ekran wyposażony jest na przykład tablet Kiano Pro 10 Dual. Warto pomyśleć o ochronie ekranu (i całego tabletu) za pomocą pokrowca.

    Kolejną zaletą jest bardzo sprawne zarządzanie dostępnymi opcjami z poziomu ekranu.

    Jeśli chodzi o gry, to także się nie zawiedziemy. Technologia Multi-Touch zapewni duży komfort w sterowaniu różnego rodzaju grami. Przeglądanie zasobów Internetu będzie raczej bezproblemowe przy ekranie pojemnościowym.

    Pewną wadą „pojemnościówki” może być dla niektórych to, iż na szklanym ekranie odbijają się palce, więc często trzeba czyścić, przecierać, a nawet myć ekran.

    Jeżeli ktoś zamierza używać tablet w ekstremalnych temperaturach, szczególnie ujemnych, to będzie miał spory problem – ekran nie zareaguje na dotyk w rękawiczce (chyba, że specjalnej, z jonem srebra).

    Reasumując wady i zalety wymienionych technologii, na pewno zdecydowanie bardziej godnym polecenia jest ekran pojemnościowy. Tym bardziej, że ceny tabletów tak spadły, że nie ma już wielkiej różnicy między jednym a drugim. A ponadto dzisiaj już ciężko jest utrafić na tablet z ekranem oporowym. Ekran pojemnościowy o wiele lepiej spełnia funkcje, do których został powołany tablet, a więc do rozrywki, zabawy, gier, czy też przeglądania Internetu. Wybór, co do rodzaju ekranu, nie powinien być sprawą trudną.

  • Bateria w tablecie

    Bateria w tablecie

    W tabletach montowane są coraz mocniejsze baterie, aby coraz bardziej wydłużać pracę tych urządzeń na jednym naładowaniu. Generalnie w tabletach akumulatory stosowane są w dwóch technologiach: litowo-polimerowej i litowo-jonowej.
    W obecnych tabletach moc baterii rozpoczyna się gdzieś na poziomie 1500mAh, co się przekłada na około 3-3,5 godziny użytkowania tabletu (mówimy o matrycy 7-calowej). Oczywiście dosyć znacznie obciążonego. Mowa tutaj o korzystaniu z gier, oglądaniu filmów, czy też przeglądaniu Internetu za użyciem Wi-Fi. Górna granica to, powiedzmy, 9000mAh (np. tablet Kiano Pro 10 Dual ma baterię o pojemności 8000 mAh), co powinno dać powyżej 8 godzin intensywnej eksploatacji urządzenia (tutaj mowa o tablecie 10-calowym).

    Realna wydajność baterii w tabletach

    Wartości wartościami i specyfikacje specyfikacjami, jednak należy zdawać sobie sprawę, iż sporo specyfikacji poszczególnych urządzeń jest przekoloryzowana. Oznacza to, że bateria tabletu naprawdę nie wytrzymuje tyle, ile podał producent. Niestety.

    Jeśli chodzi producentów, to (jak się można domyślić) najlepiej wypada iPad ze swoją superoszczędną baterią (do 10 godzin pracy).
    Poza tym, nie najgorzej prezentują się takie modele, jak BlackBerry PlayBook (ok. 8 godzin przy pełnej eksploatacji), czy też zaliczany do średniej półki Archos (około 7 godzin).
    Tak więc bateria jest ważnym elementem i powinniśmy – poza specyfikacją – także w Internecie zasięgnąć faktycznych opinii osób użytkujących konkretny model.

  • Co to jest powłoka oleofobowa?

    Co to jest powłoka oleofobowa?

    Powłoka oleofobowa to jeden ze sposobów na utrzymanie tabletu w dobrym staniem przez dłuższy czas. Jest to standardowe wyposażenie wielu modeli, użytkownik nie musi więc szukać podobnego rozwiązania na własną rękę. Powłoka oleofobowa przypomina szkło, ale jest od niego znacznie odporniejsza. Warstwa ta jest też niemal idealnie gładka, co sprawia, że kurz, a nawet tłuszcz czy zabrudzenia nie przylegają do niej na stałe.

    Zawsze czysty tablet

    Skoro różne substancje nie przylegają do powłoki oleofobowej, oznacza to, że idealnie nadaje się ona jako warstwa zapobiegająca zanieczyszczeniom, na które narażony jest ekran. Tablet zwykle nie jest urządzeniem, z którego korzystamy jedynie w zaciszu własnego domu. Wręcz przeciwnie – zabieramy go ze sobą do szkoły, na studia, do pracy czy nawet na ważne spotkania biznesowe. We wszystkich tych sytuacjach nawet zainstalowane w tablecie podzespoły mają mniejsze znaczenie, niż estetyczny wygląd urządzenia. Wyobraźmy sobie, że na konferencji wyciągamy tablet, którego ekran jest pokryty odciskami palców i tłustymi smugami – wrażenie, które zrobimy z pewnością nie będzie dobre. A właśnie na odciski palców i drobne zabrudzenia ekran tabletu narażony jest najbardziej.

    rysik do tabletu

    Ekrany dotykowe starszej generacji należało obsługiwać przy pomocy specjalnego rysika. Rozwiązanie to było mniej wygodne, ale nie stawiało przed producentami wyzwania w postaci ochrony ekranu przed ciągłym dotykiem naszych dłoni. Nawet jeśli wyjątkowo intensywnie dbamy o higienę, tablet wciąż jest narażony na tłuste odciski. Na szczęście powłoka oleofobowa rozwiązuje również ten problem. Producenci zapewniają, że ekran będzie przez cały czas idealnie gładki i doskonale czysty. W praktyce niektórzy użytkownicy narzekają na drobne smugi czy odciski – jednocześnie przyznają jednak, że wystarczy przetrzeć ekran ściereczką, by ślady zniknęły.

    Bardziej wytrzymały ekran

    Jeszcze ważniejszym zastosowaniem powłoki oleofobowej jest ochrona ekranu przed trwałymi uszkodzeniami. Zarysowanie czy pęknięcia mogłyby sprawić, że ekran nie tylko przestałby wyglądać estetycznie, ale także straciłby wiele ze swojej funkcjonalności. Elastyczna powłoka oleofobowa jest bardziej odporna na zarysowania niż tradycyjne szkło. Jednocześnie pozwala na precyzyjne przenoszenie nacisku naszych palców, a więc nie utrudnia sterowania urządzeniem. Zastosowanie tego typu powłoki jest tak istotne, jako że ekran dotykowy jest narażony na działanie mniejszych i większych sił praktycznie przez cały czas, gdy korzystamy z tabletu. Warstwa ochronna znacznie wydłuża żywotność delikatnego ekranu dotykowego.

    Gorilla Glass

    Przy okazji mówienia o powłoce oleofobowej, warto wspomnieć o rozwiązaniu takim, jak Gorilla Glass, gdyż elementy te często idą ze sobą w parze – zwłaszcza w przypadku droższych urządzeń. Czym jest Gorilla Glass?
    „Goryle szkło”, podobnie jak powłoka oleofobowa, sprawia, że ekran tabletu jest zdecydowanie bardziej odporny. W przypadku Gorilla Glass imponujące są zwłaszcza osiągi dotyczące mechanicznych właściwości urządzenia. Kolejne testy udowadniają, że takie szkło jest w stanie wytrzymać nacisk kilkudziesięciu kilogramów. Oznacza to, że ekran tabletu nie pęknie, gdy zbyt ciasno umieścimy go w torbie podróżnej z innymi rzeczami czy nawet przypadkiem usiądziemy na pozostawionym urządzeniu.

    Jeśli nie szukasz tzw. budżetowego rozwiązania, a zależy Ci na dobrym i wytrzymałym tablecie, z pewnością powinieneś się rozejrzeć za urządzeniem wyposażonym w Gorilla Glass. W innym wypadku warto przynajmniej pamiętać o obecności powłoki oleofobowej.

  • Aero2 – darmowy internet – ciąg dalszy

    Aero2 – darmowy internet – ciąg dalszy

    Poprzedni artykuł zawierał podstawowe informacje na temat BDI, czyli bezpłatnego dostępu do Internetu za pośrednictwem Sieci Aero2. W artykule niniejszym chcemy kontynuować temat, tyle że podamy już kilka bardziej zaawansowanych szczegółów.

    Zasięg i terminy Sieci Aero2

    Jak już wiemy, sieć Aero 2 działa / będzie działać w dwóch częstotliwościach. Pierwsza to: 900 MHZ w technologii UMTS, zaś druga to 2600 MHz w supernowoczesnej technologii LTE.
    I teraz tak:
    Darmowy dostęp do Internetu w częst. 900 MHz jest liczony przez 3 lata od 21 grudnia 2011 roku. Jest to dzień, w którym Aero2 objęła swoim zasięgiem 75% ludności Polski – oferując jej darmowy dostęp do Sieci. I zgodnie z tą datą – do 21 grudnia 2014 powinniśmy cieszyć się darmowym Netem, ale… sytuacja się nieco zmieniła. Bowiem spółka Aero2 odroczyła budowę sieci LTE o 2 lata. A tym samym darmowy dostęp do Internetu w UMTS 900MHz też musiał przesunąć się o dwa lata do przodu, czyli prawie do końca 2016 roku.

    Sprawa kolejna – spółka Aero2 musi do końca roku 2016 uzyskać pozwolenia, wybudować i uruchomić tyle nadajników w technologii LTE, ażeby pokryć zasięgiem 50% ludności naszego kraju. Od tego też momentu będzie obowiązywał kolejny 3-letni okres darmowego Internetu, tym razem w częstotliwości 2600 MHz, czyli LTE.

    Jakie modemy do obydwu częstotliwości?

    Aero 2

    Wielu zadaje sobie pytanie: czy nie można by od razu kupić modemu działającego pod LTE?
    Tym bardziej, że o ile modem pod UMTS jest stosunkowo niedrogi (100-150zł), to już modem pod LTE jest dużo droższy (400-500zł). Przynajmniej na razie tak jest. Dodatkowo modemów LTE prawie nie ma na rynku. To po pierwsze. A po drugie – co ważniejsze – na chwilę obecną sieć Aero2 dla struktury LTE dysponuje zaledwie 5 pozwoleniami radiowymi na budowę nadajników. A zatem tylko niewielka cześć kraju praktycznie może mieć zasięg LTE.

    Znawcy tematu twierdzą, iż spółka Aero2 musi się bardzo sprężać, aby zdążyć z terminami budowy struktury LTE, gdyż jest to bardzo czasochłonne i kosztowne przedsięwzięcie.

    Póki co, lepiej więc kupić kartę i modem odpowiedni dla częstotliwości UMTS 900 MHz i korzystać z dobrodziejstw BDI. Bardzo prawdopodobne, że za 2 lata – gdy już firma Aero2 ustawi strukturę pod ultraszybki Internet LTE – modemy potrzebne do odbioru znacznie stanieją. I pewnie będą miały lepszą specyfikację, niż obecnie. Więc tutaj nie ma co na wyrost kupować czegoś, co jeszcze jest w powijakach.

    Nie mylić z Polsatem i Plusem

    Jeszcze jedna dosyć istotna informacja. Otóż od niedawna usługę szybkiego Internetu oferują również operatorzy: Cyfrowy Polsat i sieć komórkowa PLUS GSM. Jednak należy podkreślić, iż będą oni działać / już działają na innej częstotliwości – 1800MHz. A nie tak jak Aero2 w częstotliwości 2600MHz. Po prostu spółka Aero2 dostała do dyspozycji inne pasmo.

  • Sieć AERO2 – podstawy wiedzy o bezpłatnym Internecie

    Sieć AERO2 – podstawy wiedzy o bezpłatnym Internecie

    Po co artykuł o Aero2?

    Rozpoczynamy cykl kilku artykułów na temat sieci Aero 2. Ale po co? I jaki ma to związek z tematyką tabletów? Otóż ma, i to bardzo duży związek. Bowiem od jakiegoś czasu wiele osób, które chcą kupić tablet, zadają sobie pytanie: czy będę mógł korzystać w swoim tablecie z mobilnego Internetu proponowanego przez sieć Aero2?

    Na wielu blogach i forach internetowych temat ten jest wałkowany i roztrząsany wielokrotnie. Coraz więcej ludzi dowiaduje się o sieci Aero2 i coraz więcej chce z tego darmowego Internetu korzystać. Nic dziwnego – lepiej przecież mieć darmowy dostęp do globalnej Sieci, aniżeli za usługę taką płacić. W dalszej części artykułu podamy kilka faktów na temat Aero2, wyjaśnimy jak to zrobić, aby móc korzystać z BDI w naszym tablecie.

    Nie całkiem za darmo i jak to w ogóle działa

    Jak już wspomniałem, wszyscy użytkownicy tabletów (a także komputerów i smartfonów) mogą i będą mogli cieszyć się darmowym Netem, ale… muszą spełnić kilka warunków.

    Po pierwsze – dostęp do usługi proponowanej przez firmę Aero2 „coś” tam jednak kosztuje. Otóż żeby uzyskać kartę SIM, którą później włożymy do gniazda w naszym tablecie, tudzież do modemu zewnętrznego, musimy wypełnić formularz zgłoszeniowy. W tym celu należy wejść na stronę Sieci Aero2. Tam podajemy zestaw swoich danych osobowych na czele z numerem PESEL (każdy jeden numer PESEL obywatela RP – to jedna przydzielona karta SIM pod Aero2). Ponadto musimy załączyć potwierdzenie przelewu na kwotę 20 zł na rzecz spółki Aero2. Jest to tzw. Depozyt za kartę SIM, o którą się staramy. Depozyt ten będzie zwrócony z powrotem na nasze konto po wygaśnięciu bezpłatnego dostępu do Internetu ( koniec roku 2016). Na koniec wybieramy formę dostawy karty SIM – najlepiej drogą pocztową. W innym wypadku musielibyśmy zgłosić się po swoje zamówienie osobiście w Warszawie na ulicy Lwowskiej. Dla osób z Warszawy lub okolic, to może być niezła opcja.

    Po wypełnieniu formularza i jego wysłaniu przez stronę, powinniśmy otrzymać potwierdzenie mailowe od firmy Aero2 na podany adres skrzynki pocztowej. Mail będzie zawierał spore pisemko regulaminowe, a przede wszystkim plik PDF z wnioskiem, który należy wydrukować, podpisać i wysłać na adres siedziby spółki Aero2.

    Opłata depozytowa to nie jedyna, którą musimy uiścić. Poza tym, musimy jeszcze przelać 7 zł za wysyłkę karty SIM na nasz adres. Tak więc ostatecznie do formularza dołączamy:

    1. wniosek
    2. potwierdzenie dwóch przelewów
    3. dodatkowo skan dokumentu tożsamości

    Potem już tylko czekamy na przyjście upragnionej karty SIM. A czas oczekiwania będzie pewnie dłuższy, niż jeden miesiąc. Przynajmniej na dzień dzisiejszy tyle to trwa.

    Kilka słów o samym Aero2

    Nie będę się tutaj rozpisywał o genezie i historii firmy Aero2, bo z tym bez problemu można się zaznajomić na stronie źródłowej. Natomiast podam dosłownie zdań kilka najważniejszych, które powinien wiedzieć każdy starający się o tę usługę.

    Otóż Aero2 otrzymało pozwolenie (koncesję) od UKE na prowadzenie sieci komórkowej w technologii UMTS, częstotliwość 900 MHz, a następnie rozwój działalności w jeszcze bardziej zaawansowanej technologi LTE (Long Term Evolution) w częstotliwości 2,6 GHz.

    Można rzec, iż w zamian za prowadzenie działań biznesowych UKE zażądał od spółki udostępnienia darmowego Internetu przez 3 lata.

    Data 10 maja 2011 roku była początkiem zamawiania kart SIM Aero 2 przez użytkowników z całej Polski.

    O kolejnych aspektach – przydatnych dla użytkowników tabletów i innych komputerów – chcących korzystać z BDI (Bezpłatnego Dostępu do Internetu) będziemy pisać w kolejnych naszych artykułach, związanych z tym ciekawym i bardzo aktualnym tematem.

  • Co to jest pixel?

    Co to jest pixel?

    Obraz na ekranie komputera tylko pozornie jest spójny. Gdybyśmy przyjrzeli mu się z bardzo bliska, zauważylibyśmy, że linie wcale nie są ciągłe, a kolory nie przechodzą płynnie jeden w drugi. Dostrzeglibyśmy, że każdy obserwowany przez nas kształt składa się z małych kwadracików, które zlewają się w jedną całość, gdy patrzymy na nie z daleka. Te kwadraty to właśnie pixele, lub piksele – w wersji spolszczonej. Co jeszcze powinniśmy o nich wiedzieć, gdy mamy zamiar kupić tablet, smartphona lub laptopa?

    Rozdzielczość ekranu

    Z pojęciem pixela najczęściej spotkamy się w kontekście rozdzielczości ekranu. Każdy wyświetlacz dowolnego urządzenia elektronicznego posiada charakterystyczną rozdzielczość, a więc liczbę wyświetlanych pikseli. Rozdzielczość określa się w dwóch liczbach – ilości pikseli w poziomie i pionie. W specyfikacji technicznej urządzeń, dla których wyświetlacz pełni kluczową rolę, znajdziemy zwykle cyfry takie, jak np. 1024 x 768, 400 x 300 lub 1920 x 1200. Są to przykładowe rozdzielczości ekranu. Opierając się na pierwszym przykładzie możemy powiedzieć, że ekran o rozdzielczości 1024 x 768 będziemy wyświetlał 1024 piksele w poziomie i 768 w pionie.
    Rozdzielczość ekranu przekłada się także bezpośrednio na proporcje obrazu. Możemy na przykład znaleźć tablet, którego wyświetlacz będzie obsługiwał 1024 piksele wzdłuż dłuższej krawędzi i 768 wzdłuż krótszej. Ale może się też zdarzyć, że krótsza krawędź będzie wynosiła 600 pikseli. Czy oba ekrany wyświetlą taki sam obraz? Nie, ponieważ pierwszy z nich będzie miał proporcje 4:3, a drugi 16:9. Oznacza to, że oglądane filmy czy przeglądane strony www będą się prezentowały trochę inaczej. W przypadku rozdzielczości 4:3 wygodniej posurfujemy po sieci i poczytamy e-booki, bo pionowa krawędź ekranu będzie dłuższa. Za to minusem będą czarne paski nad i pod oglądanym filmem. Proporcje 16:9 odznacza się odwrotną charakterystyką.

    Gęstość obrazu

    Z tematyką pikseli łączy się także pojęcie gęstości obrazu, co zwykle jest określane poprzez skrót ppi. Rozwinięcie tego skrótu w języku (oczywiście) angielskim to pixels per inch, a więc liczba pikseli przypadających na jeden cal wyświetlanego obrazu. Duża gęstość obrazu oznacza, że będzie on ostry, bogaty w szczegóły i wyraźny. Nowoczesne wyświetlacze tabletów zbliżyły się już do 300 ppi, a wartość ta jest uważana za graniczną dla ludzkiego oka. Przy 300 ppi nie jesteśmy w stanie zauważyć pojedynczego piksela, a przekroczenie tej wielkości niewiele da, bo jest to maksymalnie ostry obraz, jaki jest w stanie uchwycić nasze oko. Powyżej tej wartości przestaniemy dostrzegać jakościową różnicę obrazu.

    O ostrości obrazu świadczy, rzecz jasna, także rozdzielczość. Z tym, że kierując się rozdzielczością ekranu musimy wziąć poprawkę na wielkość matrycy. Ta sama rozdzielczość oznacza mniej wyraźny obraz na ekranie 9”, niż na ekranie 7”.

    Czym jest megapiksel?

    Przeglądając specyfikację kolejnych tabletów nieuchronnie spotkamy się także z pojęciem megapiksela. Przedrostek „mega” oznacza milion, a więc 2 megapiksele to dwa miliony pikseli. Czasem do oznaczenia tej wielkości wykorzystuje się skrót MP albo Mpx czy też Mpix. Czego jednak dokładnie dotyczy ten parametr?
    W megapikselach określa się jakość obrazu, który jest w stanie uchwycić aparat lub kamera. Jeśli kupujemy tablet z wbudowanym aparatem o rozdzielczości 5 MP to znaczy, że wykonane urządzeniem zdjęcia będą składać się z 5-ciu milionów pikseli. Oczywiście im ta wartość wyższa, tym lepiej dla użytkownika, bo zdjęcie będzie ostrzejsze a przy zbliżeniu zobaczymy większą liczbę detali. Jedynym minusem zdjęć składających się z dużej liczby pikseli jest to, że potrzebują one więcej miejsca w pamięci urządzenia. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić ustawienia i „nakazać” aparatowi wykonywanie mniej ostrych zdjęć, które nie zajmą wiele miejsca.