Od premiery tabletu Hudl minął już rok, zatem sieć hipermarketów Tesco postanowiła wydać na świat jego następcę. Pierwszy tablet z pod szyldu Tesco przyciągał uwagę swoją naprawdę przyzwoitą specyfikacją w bardzo korzystnej cenie. Wydaje się, że w przypadku „dwójki” może być podobnie. Brytyjski gigant postanowił iść za ciosem i Hudl 2 nie odbiega od obecnych standardów, a nawet więcej – aspiruje do półki wyższej. Potwierdza to zarówno ekran, jak i specyfikacja tabletu. Ale o tym poniżej.
Parametry techniczne Hudl’a 2
Druga wersja Hudl’a została zaprojektowana z dużo większym wyświetlaczem. Najwidoczniej konstruktorzy doszli do wniosku, że 8,3 cala to dzisiaj dużo lepsze pole do popisu, aniżeli 7 cali, jakie miał Hudl pierwszy. Wyświetlacz Hudl’a 2 może się pochwalić rozdzielczością 1920 x 1200 px, co daje zagęszczenie na poziomie 273 ppi.
Co ciekawe, ekran został pokryty tzw. powłoką oleofobową. Co to daje? Ciężko pozostawić teraz na ekranie tego tabletu tłuste plamy po palcach. Pożyjemy – zobaczymy, co powiedzą użytkownicy.
Wnętrze urządzenia
Bardzo przyzwoicie prezentuje się także wnętrze urządzenia. Zamiast bardzo popularnego, ale nieco już „oblatanego” procesora Rockchip, zamontowano 4-rdzeniowy Intel Atom Z3735D o taktowaniu 1,33 GHz. Całość działa w oparciu o 2 GB pamięci RAM, co jest faktem wartym szczególnego podkreślenia. Urządzenie oferuje 16 GB pamięci wbudowanej, z możliwością rozbudowy za pomocą kart microSD.
Warto również zaznaczyć, że tablet ten obsługuje Wi-Fi w standardzie zarówno 2,4 jak i 5 GHz. Akumulator natomiast pozwolić powinien na 8 godzin pracy na jednym naładowaniu.
Sprzedaż tylko na Wyspach
Całość została zamknięta w matowej, plastikowej obudowie o wymiarach 224 x 129 x 9 mm. Tablet działa pod kontrolą Androida 4.4.2 KitKat, który oprócz usług Google posiada oczywiście preinstalowane aplikacje Tesco.
Tablet ma kosztować 129 funtów, czyli jakieś niespełna 700 zł. Niestety Tesco nie ma jak na razie planów rozszerzenia sprzedaży tego urządzenia poza Wielką Brytanię. A szkoda, bo jest niemal pewnym, że chociażby w Polsce takie urządzenie szło by jak „świeże bułeczki.”
Każdy posiadacz tabletu ma jakieś akcesoria do niego. Choćby te kilka, które dorzucił mu do pudełka z urządzeniem producent. Masz zatem ładowarkę, zapewne kabel USB do połączenia z komputerem, czy jakąś przejściówkę.
Użytkując tablet dochodzisz do wniosku, że potrzebujesz różnych dodatków, które zwiększą jego funkcjonalność. Jest ich na rynku cała masa. Wymieńmy kilka akcesoriów do tabletów:
modem 3G,
klawiatura (ewentualnie od razu w komplecie z etui),
przejściówka do podłączenia tabletu kablem HDMI z telewizorem, projektorem multimedialnym czy monitorem komputerowym,
ładowarka samochodowa,
folia ochronna na matrycę.
Robiąc analizę akcesoriów do tabletu, wypisałem ich łącznie około 40! Zatem jest tego sporo. A do tego jest w czym wybierać. I tutaj pojawia się problem: jakie akcesoria kupić konkretnie do mojego modelu???
Wbrew pozorom, nie jest to takie proste. A powody są różne. Jednym z podstawowych jest brak standardów, które byłyby przestrzegane przez wszystkich producentów. Dziś opiszę kilka detali, na które koniecznie zwróć uwagę kupując akcesoria do Twojego tabletu.
Etui do tabletu
Najważniejsza kwestia: wymiary. Koniecznie zmierz tablet i sprawdź czy etui, które chcesz kupić, jest dopasowane do rozmiaru Twojego urządzenia. Zobacz na zdjęciu poniżej, jak wygląda tablet 9,7 cala z matrycą o proporcjach 4:3, w etui dedykowanym do tabletu 10-calowego, a do tego panoramicznego.
Jak widzisz, tablet nie pasuje w dwóch płaszczyznach: po boku ma przerwę wielkości około 3 centymetrów, a od góry wystaje ponad etui o jakiś 1 cm. Zatem nie ma żadnej możliwości użytkowania tego duetu razem. Musisz więc oddać / odesłać zakupioną klawiaturę z etui – tracisz więc czas, nerwy i pieniądze. No i dalej nie masz etui.
Ładowarka sieciowa lub samochodowa
Z ładowarkami jest kilka aspektów, z których musisz sobie zdawać sprawę.
Po pierwsze, ładowarka musi mieć odpowiednie parametry wyjściowe. O parametrach wejściowych nawet nie mówię, bo zakładam, że kupujesz akcesoria w Polsce i są one dostosowane do napięcia 230V i częstotliwości 50-60Hz. Zobacz na specyfikację swojego tabletu (znajdziesz ją zapewne na opakowaniu) oraz na ładowarkę dostarczoną przez producenta w komplecie. I kup ładowarkę, która będzie miała identyczne parametry, jak ta, którą masz w zestawie z zakupionym tabletem. Oczywiście optymalne byłoby kupowanie akcesoriów dedykowanych do konkretnego modelu, jednak nie zawsze mamy taką możliwość. Jeśli kupisz ładowarkę dysponującą zbyt małą mocą, wtedy albo nie naładujesz swojego tabletu w ogóle, albo będzie to trwało dłużej, niż powinno. A jeśli kupisz ładowarkę z naddatkiem mocy, to nic się nie stanie.
Po drugie, ładowarka musi mieć odpowiednią końcówkę do podłączenia do tabletu. Tutaj mamy niestety kilka standardów. Zatem sprawdź dokładnie gniazdo ładowania w swoim tablecie i kup odpowiednią ładowarkę.
Po trzecie w końcu, zwróć uwagę, że na rynku jest wiele ładowarek na kabel USB. A tu przykra niespodzianka: nie wszystkie tablety można ładować przez gniazdo USB (choć oczywiście większość tabletów takowe gniazdo posiada). Jeśli zatem Twojego tabletu nie można ładować przez port USB, to zapomnij o ładowarce tego typu, bo do niczego Ci się nie przyda.
Mini-USB i micro-USB…
Ha! Tutaj jest niezła jazda. Nazewnictwo końcówek USB jest iście ciekawe. Jest wiele różnych rodzajów wtyków i gniazd USB. W tabletach najczęściej stosowane są dwa z nich: mini-USB i mikro-USB (poprawnie jednak jest „micro”). Dla osób wtajemniczonych, różnica miedzy nimi jest znaczna, ale dla osób mało obeznanych w temacie – wyglądają podobnie i mogą się mylić. Aby podłączyć tablet z komputerem, będziesz potrzebować tzw. przejściówki – właśnie z „małego” USB na zwykłe, jakie masz w laptopie czy komputerze stacjonarnym.
Folia na matrycę
W przypadku folii sytuacja wygląda analogicznie, jak przy etui. Po prostu musisz dokładnie zmierzyć, jakie wymiary ma Twoja matryca i kupić dopasowaną folię. Jeśli jakiś sprzedawca oferuje większą folię, można ją ewentualnie dociąć do żądanego wymiaru. Lecz jeśli będziesz mieć zbyt małą folię, to… wiadomo.
Podsumowanie
Powyżej wymieniłem tylko kilka przypadków, w jakich możemy popełnić błąd kupując akcesoria do tabletu. W zasadzie zakup każdego akcesorium musi poprzedzić chwila na zastanowienie się, czy aby na pewno wszystko będzie pasowało i będziemy zadowoleni z zakupu.
PS A Ty, Czytelniku, miałeś jakieś przygody z zakupem akcesoriów do tabletu? Jeśli tak, to opisz je, proszę, w komentarzu poniżej.
Firma Galaz zaprezentowała nie tak dawno niezwykle interesujący tablet, wyposażony w ekran 3D. Do tej pory przyzwyczailiśmy się do tego, iż obraz w technologii 3D trzeba oglądać przy pomocy specjalnych okularów. A tutaj niespodzianka – obraz trójwymiarowy możemy oglądać bez okularów.
Parametry techniczne
Model Galaz Noah 3D został wyposażony w ekran o nietypowym rozmiarze 8,4 cala. Rozdzielczość zastosowana to 2560 na 1600 pikseli. Co jeżeli chodzi o procesor? Będzie to powszechnie znany Rockchip RK3288 o czterech rdzeniach. Pamięć operacyjna tabletu (RAM) to 2 lub nawet 4GB, w zależności od wybranej wersji. Pamięć stała, czyli Flash to także dwie możliwości wyboru, a mianowicie 16GB lub aż 64GB.
Z pozostałych rzeczy warto wymienić jeszcze obecność 8-megapikselowego aparatu oraz kamerki do wideorozmów z matrycą 5 megapikseli. Wielbiciele szerokopasmowego internetu docenią także obecność w tablecie modułu LTE.
Gratka dla programistów
Tablet oferowany będzie z interfejsami API dla programistów. Pozwoli im to na łatwe tworzenia aplikacji na to urządzenie, które nie będzie wymagało okularów, aby wyświetlać obraz trójwymiarowy. Sprzęt ma trafić do sprzedaży w listopadzie. Cena? 1500 juanów za wersję z Wi-Fi i 16GB pamięci. W przeliczeniu jest to jakieś 800 złotych.
To właśnie nowe urządzenie od fińskiego producenta – Nokia Lumia 2520 – wydaje się być jednym z najciekawszych tabletów w segmencie 10-calowców. Nokia Lumia jest wyposażona w matrycę Full HD w technologii IPS ( In-Plane Switching). Systemem operacyjnym jest tutaj jeden z Windowsów, a konkretnie Windows 8.1 RT. Tablet ma również nieczęsto spotykaną powierzchnią dysku wewnętrznego, czyli 32GB.
Pozostałe parametry techniczne
O kilku rzeczach już wspomnieliśmy. Czas teraz wymienić kolejne elementy wyposażenia. W tablecie znajdziemy sloty na kartę microSD, a także microSIM. Ponadto tablet posiada gniazdo micro USB 3.0 z obsługą funkcji OTG (On-The-Go). Nie zabrakło również możliwości połączenia tabletu z telewizorem, tudzież monitorem za pośrednictwem gniazda micro HDMI. Do kompletu dochodzi jeszcze osobny slot wykorzystywany do ładowania tabletu.
Nokia Power Keyboard
Na środku dolnej krawędzi mieści się skupisko złotych otworków. Ale o co chodzi? Do czego to służy? Otworki te służą do podłączenia dodatkowego akcesorium, jakim jest tzw. Nokia Power Keyboard, czyli można śmiało powiedzieć: trzy w jednym. Nokia Power Keyboard jest bowiem jednocześnie klawiaturą, etui do tabletu Nokia Lumia 2520, a także, a może przede wszystkim – stacją dokującą. Ten niezwykły gadżet sprawia, iż tablet może śmiało konkurować z netbookiem pod względem funkcjonalnym.
Materiały użyte w tablecie
Wśród materiałów przeważa plastik, z którego zrobiona jest tylna pokrywa zachodząca na frontowy panel. Ktoś by powiedział, że takiej klasy tablet powinien raczej być wykonany w głównej mierze z aluminium – i pewnie trochę w tym racji. Co mamy z przodu tabletu? Jak się można domyślić – mocną szybkę Gorilla Glass 2. Całość wygląda bardzo estetycznie.
Dobre głośniki
Tablet Nokia Lumia 2520 posiada na swoim wyposażeniu głośniki stereofoniczne, które umieszczono w takich sprytnych szparach ulokowanych pod samym ekranem. Głośniki te dają zupełnie przyzwoity dźwięk o natężeniu aż 83dB. Jest to ważna rzecz w przypadku urządzenia takiego jak tablet, gdyż wiele modeli tabletów pozostawia w tym zakresie sporo do życzenia.
Mocna bateria
W tablecie zamontowano akumulator o pojemności 8120 mAh, co jest parametrem przynajmniej dobrym. Wedle zapewnień producenta, tablet powinien wytrzymać na jednym naładowaniu około 7 godzin. Oczywiście wiele zależy od tego, jak intensywnie będziemy użytkować sprzęt. Przy samym tylko przeglądaniu internetu ten czas może być nawet w granicach 8 godzin. Natomiast jeżeli zechcemy skorzystać z łączności LTE, czas pewnie będzie krótszy, przy wymaganym większym poborze energii.
Cena grubo ponad 2000 złotych
Cena jest na pewno słabym punktem omawianego przez nas tabletu. Wyznaczona na około 2400 zł sprawia, iż Nokia Lumia 2520 będzie należał do segmentu najdroższych tabletów. Porównywalnych cenowo z Samsungiem, Asusem, Sony, a nawet iPadem. Oczywiście jakość prezentowanego tabletu jest wysoka i niejako współmierna do jego ceny.
LCD, czyli Liquid Crystal Display, jest technologią wykorzystywaną w produkcji monitorów oraz wyświetlaczy (np. tabletów). Zgodnie z techniczną definicją działanie wyświetlaczy LCD bazuje przede wszystkim na wykorzystaniu „zmiany polaryzacji światła, która jest wynikiem zmian orientacji poszczególnych cząsteczek ciekłego kryształu pod wpływem pola elektrycznego”. Inaczej, a przede wszystkim prościej tłumacząc skomplikowane słownictwo technologiczne, funkcjonowanie wyświetlaczy LCD bazuje na wykorzystaniu zjawiska, które polega na tym, że poszczególne cząsteczki kryształu ciekłego pod wpływem prądu elektrycznego zmieniają swoje położenie i przepuszczają fale świetlne o zróżnicowanej długości, czyli różnym kolorze. Źródło światła stanowi specjalna lampa fluorescencyjna, która wbudowana jest za wyświetlaczem.
Pojedynczy piksel obrazu powstaje w oparciu o trzy punkty, które odpowiadają trzem podstawowym barwom. Każdy monitor LCD wyświetla określoną liczbę tych podstawowych kolorów, czyli tak zwaną głębię koloru, która jest wyrażona w bitach. I tak w zależności od swojego modelu oraz potrzeb zastosowania, na rynku dostępne są panele LCD sześcio, ośmio, dziesięcio, dwunasto, czternasto, szesnasto a nawet osiemnasto bitowe. Każdy dostępny na współczesnym rynku monitor ciekłokrystaliczny składa się z czterech podstawowych elementów, do których należą:
panel, w którym została zatopiona wymagana ilość ciekłego kryształu,
źródło światła, pod postacią lamp fluorescencyjnych umieszczonych za panelem,
elektrod pełniących funkcję źródła pola magnetycznego oddziaływującego na zmianę ciekłego kryształu
oraz dwóch cienkich foli, które pełnią rolę polaryzatora oraz analizatora.
Wśród dostępnych na rynku monitorów LCD, w zależności od zastosowania oraz funkcjonalności, polecane są wyświetlacze ciekłokrystaliczne, odbiciowe oraz trans-reflektorowe. Klasyczne wyświetlacze ciekłokrystaliczne o charakterze transmisyjnym źródło światła mają umieszczone tylko z jednej strony, co pozwala na oglądanie wyemitowanego obrazu po przeciwległej stronie. Tego rodzaju wyświetlacze znajdują zastosowanie najczęściej w monitorach komputerowych. Modele wyświetlaczy odbiciowych, na dnie których znajduje się wmontowane lustro, ze względu na swoją pracę w trybie biernym wykorzystywane są w kalkulatorach oraz zegarkach. Z kolei wyświetlacz typu trans reflektorowego stanowiący funkcjonalne połączenie zarówno modelu ciekłokrystalicznego, jak również odbiciowego, przede wszystkim stosowane są jako ekrany niewielkich urządzeń elektronicznych, takich jak dla przykładu palmtopy. Warto wiedzieć, że ciekły kryształ został całkowicie przypadkowo odkryty w latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku podczas badań o charakterze biologicznym przez Fridrycha Reinitzera. Jednak dopiero po trwających prawie sto lat badaniach nad jego strukturą oraz możliwościami, dopiero w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku udało się skonstruować pierwszy wyświetlacz LCD.
W dzisiejszych czasach marzeniem wielu firm stało się wyprodukowanie wyświetlacza ciekłokrystalicznego o jak najmniejszej szerokości i oraz wykorzystaniu mocy. Wciąż nie ustają prace nad produkcją tak zwanego papieru elektronicznego. Jak do tej pory największym osiągnięciem na tym polu jest produkt francuskiej firmy Nemopitc. Jednak ze względu na wielkość produktu zbliżoną do znaczka pocztowego może jedynie zastąpić klasyczne wyświetlacze LCD znajdujące do tej pory zastosowanie podczas produkcji kalkulatorów czy zegarków.
Coroczne targi ciekawostek z zakresu elektroniki znowu zgromadziły tych najbardziej ciekawskich. Ciekawskich tego, co w trawie – a raczej w świecie nowinek elektronicznych – piszczy. A dzieje się sporo.
Początek września to prężne wystąpienie krakowskiej spółki Barel Poland ze swoją nową linią tabletów: Kiano Intelect.
Procesor INTELA
Na targach IFA pojawił się oczywiście sam właściciel marki Kiano – Adrian Stachura. W kuluarach zwracał uwagę na swoje nowe produkty i coraz lepszą jakość ich wykonania. Już poprzednio wprowadzona linia tabletów Elegance cieszyła się, i nadal cieszy, sporym powodzeniem rynkowym. Nie inaczej ma być w przypadku linii Intelect. Co warte podkreślenia, Kiano Intelect zostały wyposażone w procesory Intela. Ma to zapewnić jeszcze lepszą wydajność tego sprzętu.
Jak już jechać, to serią!
Nie jeden, ale zadebiutują od razu cztery urządzenia linii Intelect. Poniżej wymieniamy owe tablety wraz z proponowanymi przez producenta cenami:
Intelect 7: 299 złotych,
Intelect 7 3G: 399 złotych,
Intelect 8 3G: 599 złotych,
Intelect 10 3G: 799 złotych.
Biorąc pod uwagę silny trend rynkowy na rozmiar 7,85 cala, mnie osobiście dziwi fakt, że tego rozmiaru Kiano nie przewidziało w wymienionym zestawie. Być może stanie się to w terminie późniejszym.
Kiano coraz lepsze?
Gołym okiem widać, że Kiano się stara. Stara się o to, żeby każda kolejna linia wypuszczanych tabletów „miała coś w sobie”. Chcą się wyróżnić „z tłumu” segmentu budżetowego.
Przy tabletach Intelect uwagę przykuwa przede wszystkim zmiana logo. Prezentuje się ono zupełnie dobrze, bardziej nowocześnie, świeżo. Ponadto w tych modelach tabletów głośniki „wyrzucono” na boki urządzenia, co podobno ma polepszyć poziom dźwięku. Niejakim mankamentem – co już niektórzy zauważyli – może być na przykład „obcięcie” pamięci operacyjnej RAM do 1GB w modelu Intelect 8. Ale jak to zwykle bywa: „coś za coś”. Nie zapominajmy, że ciągle mówimy o segmencie budżetowym tabletów.
Kiano już dawno podjęło starania, aby stać się jednym z liderów tabletów półki „B”. A czy linia Intelect tę pozycję umocni? To już wykażą niebawem testy samych użytkowników.
28 sierpnia 2014 roku w sklepach sieci Biedronka na terenie całego kraju pojawił się nowy tablet marki myTAB. Jest to model myTab Mini 3G – z aluminiową obudową i ekranem dotykowym o przekątnej 7,85”. W zestawie znajdziemy kartę startową, umożliwiającą bezpłatny dostęp do internetu. myTAB MINI 3G kosztuje 379 złotych.
Biedronka we współpracy ze spółką myPhone wprowadziła już na polski rynek szereg smartfonów, telefonów i tabletów. Ich największą zaletą ma być korzystny stosunek ceny do możliwości.
7,85 cala najwygodniejsze?
Według producenta, myTAB Mini 3G jest reprezentantem najwygodniejszej w użyciu kategorii tabletów, jeśli chodzi o rozmiar. Urządzenie ze szklanym wyświetlaczem o przekątnej niemal 8 cali (dokładnie 7,85) ma być więc stosunkowo małe, poręczne i wygodne w użyciu, jednak dzięki proporcjom ekranu 4:3 zapewniać wyższy komfort obsługi i pozwalać na zobaczenie większej ilości informacji niż na mniejszych tabletach panoramicznych. Tablet wyposażony został w chipset MTK8312 z dwurdzeniowym procesorem Cortex-A7 taktowanym częstotliwością 1,3 GHz.
Parametry techniczne
Pamięć RAM o pojemności 1 GB oraz 8 GB pamięci wewnętrznej, z możliwością jej powiększenia o kolejne 32 GB za pośrednictwem złącza kart pamięci micro SD to parametry spełniające ogólnie przyjęty standard.
Ciekawostką i niewątpliwą zaletą w modelu myTAB Mmini 3G jest wbudowany moduł Dual SIM. Oznacza to możliwość nawiązywania połączeń głosowych, a przede wszystkim transmisji danych. Wszystko to za pomocą bezprzewodowego internetowego połączenia tabletu z prędkością 3G (HSDPA+ 21.4 Mbps i HSUPA 5.76 Mbps).
W zestawie otrzymamy także kartę startową TuBiedronka. Przez pierwsze 4 miesiące użytkownik otrzymuje bezpłatnie 1 GB miesięcznie na transfer danych, a przez kolejnych 7 miesięcy za kwotę 20 złotych miesięcznie może mieć dostęp do pakietu 3 GB. Oferta ta jest ważna pod warunkiem utrzymania aktywności konta.
Nie najnowszy system, ale…
myTAB Mini 3G obsługiwany jest przez system operacyjny Android 4.2. Nie jest to najnowsza wersja Androida, ale zaspokoi potrzeby większości użytkowników. Oprócz systemu na tablecie znalazły się też dodatkowe aplikacje. Do najważniejszych należą NaviExpert z 3-miesięcznym bezpłatnym abonamentem (Mini 3G może pełnić rolę nawigacji samochodowej) oraz aplikacja antyradarowa Rysiek, agregator treści iFider, Kropka TV, Kuchnia i kropka, JakDojade.pl, Kursy123 oraz radio FM.
Kamery i moduł Bluetooth
Specyfikację tabletu uzupełniają dwie kamery, akumulator o pojemności 4000 mAh. Co ważne, ten model myTaba został zaopatrzony w moduł Bluetooth 4.0. Warto o tym wspomnieć, gdyż nie jest to normą, przy tabletach z tej półki cenowej. Ponadto dostajemy do dyspozycji moduł GPS oraz WiFi 802.11b/g/n.
Cena przystępna, gwarancja 2 lata
Cena detaliczna zestawu myTAB Mini 3G z kartą tuBiedronka wynosi 379 złotych. Czy to dużo, czy mało? Wydaje się, że to cena atrakcyjna, biorąc pod uwagę dobre wyposażenie tego modelu myTaba. Tablet objęty jest 24-miesięczną gwarancją producenta.
Kupując tablet, wiele osób zastanawia się nad jego parametrami. Im one lepsze, tym lepsze jest całe urządzenie. Warto zwrócić uwagę na jeden z często pomijanych parametrów, jakim jest czas uruchomienia się tabletu. Wiadomo, że każdemu zależy, aby tablet uruchamiał się bardzo szybko. Nie ma nic bardziej denerwującego niż wolno uruchamiający się sprzęt, z którego chcemy pilnie skorzystać. Dobrą wiadomością jest fakt, że generalnie tablety uruchamiają się o wiele szybciej niż zwykłe komputery. Przeciętny czas uruchomienia tabletu (z pełnego wyłączenia), to około 20-30 sekund.
Warunkiem szybkiego włączania się tabletu jest jego prawidłowa obsługa oraz wyłączanie. Jeśli będzie on wyłączany w sposób nieprawidłowy, to w systemie mogą pojawić się błędy spowalniające jego uruchamianie się oraz pracę. Warto więc zadbać o to, aby wszystkie czynności wykonywane na tablecie były wykonywane w sposób poprawny.
Nie należy również zapominać o funkcji uśpienia, czyli przejścia w stan czuwania. W takim stanie tablet wyłącza większość swoich funkcji, ale pozostaje w stanie gotowości do uruchomienia. Proces „wybudzania” tabletu jest jeszcze szybszy niż uruchamianie całkowicie wyłączonego urządzenia – trwa dosłownie ułamek sekundy. Jest to świetna metoda, z której korzystają osoby, które chcą zaoszczędzić energię, ale jednocześnie nie chcą czekać na uruchomienie się tabletu po całkowitym wyłączeniu.
Jak widać czas uruchamiania się tabletu jest dość ważnym parametrem mającym duży wpływ na komfort korzystania z tego urządzenia. Warto więc zwrócić uwagę na czas uruchamiania się tabletu przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie danego sprzętu.
Huawei MediaPad T1 8.0 wyposażony jest w 8-calowy ekran IPS o rozdzielczości HD 1280 x 800, 4-rdzeniowy procesor wykonany w technologii 28 nm, dzięki czemu pobiera mniej energii niż procesory starszej generacji. Wydajny układ graficzny Qualcom Adreno 302 GPU zapewni niesamowite wrażenia pod względem wizualnym. Tablet ma jedyne 7.9 mm grubości i waży niespełna 360 g. Obudowa została wykonana ze stopu lekkich metali, co nadaje urządzeniu dyskretną elegancję i jednocześnie odporność na działanie czynników zewnętrznych.
Nakładka Emotion UI oraz moduł GPS
Możliwości, jakie oferuje system Android 4.3 w połączeniu z nakładką Huawei Emotion UI 1.6 sprawiają, że Huawei MediaPad T1 8.0 to urządzenie do pracy, ale też doskonałe do zabawy i rozrywki.
Personalizacja pulpitów pozwoli dostosować urządzenie do swoich prywatnych potrzeb, a setki tysięcy aplikacji dostępnych w sklepie Google Play tylko czeka, aby je pobrać i zainstalować.
Tablet posiada wbudowany moduł GPS, który nie tylko pozwoli wytyczyć najkrótszą trasę, lecz także pomoże zlokalizować znajdujące się w pobliżu i warte zobaczenia atrakcje.
Tylna kamera z matrycą 5 megapikseli uchwyci w wysokiej jakości najlepsze wspomnienia z podróży. Jest także i przednia kamerka, która umożliwi wygodne rozmowy z najbliższymi lub służbowe wideokonferencje. Łączność z internetem zapewnia wbudowany moduł Wi-Fi, a także szybki modem 3G.
W ofercie sieci Plus GSM
Huawei MediaPad T1 8.0 dostępny jest w sieci Plus póki co w dwóch, nazwijmy to, opcjach:
• W ofercie „POWER LTE Internet z laptopem lub tabletem na 24 miesiące” w cenie 3zł w abonamencie 99,90zł. • W ofercie „POWER LTE – Internet ze sprzętem na 36 rat” już przy opłacie miesięcznej wynoszącej 54,90zł.
Szczegóły techniczne tabletu
Teraz garść szczegółów technicznych, które nie wszędzie można znaleźć, a które są bardzo poszukiwane przez użytkowników przed zakupem:
Jeden z gigantów – że tak to ujmę – w segmencie tabletów budżetowych, czyli firma Lark zapowiada na koniec maja 2014 premierę tabletu dla najmłodszych użytkowników. Będzie to urządzenie o nazwie Lark SmartKid.
Od 3 do 6 lat
Lark SmartKid 7 to produkt dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Tablet wyposażony jest w specjalnie wzmacnianą magnezową obudowę, która ma zapewnić ochronę przed wstrząsami i upadkami.
Z kolei w pamięci urządzenia znajduje się specjalnie przygotowana mobilna aplikacja z ulubioną bohaterką dzieci – Rybką MiniMini. Jest też coś dla rodzićów. Mianowice producent przygotował tzw. Edustore, czyli zbiór aplikacji wraz z rekomendacjami, które mają na celu ułatwić wybór tych odpowiednich dla ich dziecka.
Kontrola rodzicielska
Tablet wyposażony jest również w program zapewniający kontrolę rodzicielską. Jest o tyle przydatny, że kontroluje nie tylko treści dostępne dla dziecka, ale również ogranicza czas spędzony z urządzeniem. Poprzez pulpit chroniony hasłem udostępniamy dziecku aplikacje i strony internetowe, a ustawiony limit czasowy – po wyczerpaniu – po prostu blokuje dostęp do urządzenia.
Garść parametrów technicznych
Lark SmartKid 7 wyposażony jest w 7-calowy ekran o rozdzielczości 1024 x 768 pikseli. System operacyjny Android 4.2 Jeally Bean jest wspierany przez dwurdzeniowy procesor o częstotliwości taktowania 1,2 GHz, 1 GB RAM oraz 4 GB pamięci Flash.
Dzięki wbudowanemu czytnikowi kart microSD można rozszerzyć ilość miejsca na zapisywane dane o kolejne 32 GB.
Tablet dysponuje również aparatem fotograficznym 2 Mpix i baterią o pojemności 3700 mAh.
Urządzenie wykonane typowo „pod dzieci”, a więc ma w sobie materiały oraz programy edukacyjne stacji telewizyjnej MiniMini+, takie jak:
„Mini Abecadło”,
„Mini Cyferki”,
„Mini Kolory”,
„Mini Kształty”,
a także wybrane odcinki autorskich produkcji kanału „Opowieści Kota Śpiocha”, „Detektyw Łodyga”, „Meme i przysłowia” oraz dostęp do Edustore, czyli zbioru edukacyjnych aplikacji.
Cena premiery
Lark SmartKid 7 dostępny będzie w sprzedaży od 26 maja w sieci sklepów EURO. Sugerowana przez producenta cena to 399 zł.